Instalacja fotowoltaiczna z magazynem energii

Poznaj orientacyjne koszty

58 wypadków dziennie w Polsce. Jak poprawić bezpieczeństwo na drogach?

58 wypadków dziennie w Polsce. Jak poprawić bezpieczeństwo na drogach?

Każdego dnia w Polsce dochodzi średnio do 57-58 wypadków, w których życie traci blisko pięć osób. Na świecie skala problemu jest jeszcze większa. Według WHO w wypadkach drogowych rocznie ginie około 1,2 mln ludzi, czyli przeszło 3200 osób dziennie, a 50 mln zostaje rannych. Mimo postępów tempo redukcji ofiar wciąż jest zbyt wolne, by osiągnąć cele wyznaczone na 2030 rok.

925x200 6
Reklama

57-58 wypadków i 1000 kolizji dziennie

6 maja obchodzimy Europejski Dzień Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, czyli inicjatywę Komisji Europejskiej realizowaną w ramach Globalnego Tygodnia Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego ONZ. Tegoroczna edycja szczególnie akcentuje ochronę pieszych w obszarach miejskich, czyli grupy najbardziej narażonej na skutki wypadków.

W Polsce w 2025 roku dochodziło średnio do około 57-58 wypadków drogowych dziennie. Każdej doby życie traciło blisko 5 osób, a ponad 60 odnosiło obrażenia. Równolegle odnotowywano przeszło 1000 kolizji, czyli zdarzeń, które choć nie kończą się obrażeniami, to generują koszty społeczne i ekonomiczne – wynika z danych Polskiego Obserwatorium Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego ITS (POBR ITS).

Problem ma charakter globalny. Według Światowej Organizacji Zdrowia co roku w wypadkach drogowych ginie około 1,2 miliona osób, tj. przeszło 3200 osób dziennie, a od 20 do 50 milionów zostaje rannych. To oznacza, że co minutę na świecie giną dwie osoby. Ponadto, wypadki drogowe pozostają także główną przyczyną śmierci dzieci i młodzieży. 

„Wizja Zero” się oddala

Tempo poprawy bezpieczeństwa na poziomie europejskim także jest niewystarczające. Z raportu Komisji Europejskiej wynika, że tylko w 2024 roku na drogach UE zginęło niemal 20 tysięcy osób. Choć oznacza to spadek o 12% w porównaniu z 2019 rokiem, to wciąż zdecydowanie za mało, by osiągnąć cel redukcji liczby ofiar o połowę do 2030 roku. Tym samym poprawa jest za wolna na realizację założeń przyjętych w unijnej strategii bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Dane pokazują wyraźnie, że osiągnęliśmy pewien poziom poprawy, ale zaczynamy się zatrzymywać. Największym wyzwaniem na najbliższe lata będzie zmiana podejścia do bezpieczeństwa – z reagowania na wypadki na systemowe zapobieganie – mówi Maria Dąbrowska-Loranc z Instytutu Transportu Samochodowego.

Eksperci podkreślają, że kluczowe znaczenie ma konsekwentna realizacja tzw. „Wizji Zero” – długoterminowego celu zakładającego całkowite wyeliminowanie ofiar śmiertelnych i ciężkich obrażeń w transporcie drogowym do 2050 roku. Podejście to opiera się na koncepcji „bezpiecznego systemu”, który uwzględnia:

  • zachowania kierowców, 
  • jakość infrastruktury drogowej, 
  • standardy pojazdów, 
  • egzekwowanie przepisów,
  • rozwój nowych technologii.

Szczególnym wyzwaniem pozostaje bezpieczeństwo niechronionych uczestników ruchu:

  • pieszych, 
  • rowerzystów,
  • użytkowników nowych form mobilności (hulajnogi elektryczne). 

Wypadki drogowe generują straty szacowane na około 2% PKB Unii Europejskiej rocznie. To nie tylko koszty leczenia i rehabilitacji, ale także utracona produktywność i długofalowe skutki społeczne.

Zobacz też: Slow travel w Polsce. Gdzie warto pojechać pociągiem i ile naprawdę oszczędzasz CO₂? 

Źródło: Instytut Transportu Samochodowego

Fot. Canva (DragonFly) 

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.