Ekologicznie nielogiczny klip Ady Fijał Jutro/EcoWoman

Nie chodzi na ścianki, nie wrzuca filmików na insta, nie maluje ust na czerwono, bo ma depresję klimatyczną – tak Ada Fijał przedstawia niepokój wywołany katastrofą ekologiczną w teledysku Jutro/EcoWoman. Klip, który w zamyśle miał zwracać uwagę na problem zanieczyszczenia środowiska, w ogólnym wydźwięku raczej go wyśmiewa.

Twórcom utworu satyra i autoironia wymknęła się spod kontroli, przez co osiągnęli efekt odwrotny do zamierzonego. Jak wynika ze wstępu do teledysku, najpoważniejszymi przejawami troski o środowisko jest zawieszenie działalności w mediach społecznościowych. Apokaliptyczne wizje katastrofy klimatycznej każdego powinny zmusić do przemyśleń. Czy jednak postawy i wnioski, które zaprezentowano w utworze, faktycznie prowadzą do „budzenia świadomości ekologicznej przez popkulturę” ?

Fotowoltaika od Columbus Energy

EcoWomen modna i popularna

Najważniejszym działaniem, jakie może podjąć ekologiczna superbohaterka XXI wieku jest… wylansowanie ekologicznego hasztagu na Instagramie. Nie można też zapomnieć o odpowiednim kostiumie – w tym wypadku musi jednak koniecznie pochodzić z recyklingu:

Tak, będę EkoWoman
Będę kostium z recyklingu mieć
Tag mojego Insta podbije wkrótce całą sieć
Tak, nad miastami rozwieję smogu łunę
Wszyscy pokochają swoją EkoWoman

Takie przedstawienie tematu jest nie tylko rażącym jego spłyceniem, ale stanowi też bardzo złą reklamę dla organizacji, które podejmują realne kroki w celu zatrzymania klimatycznych zmian. Odwołanie się do stereotypów, jakoby walka ekologów służyła niczemu więcej prócz wywołania medialnej burzy, raczej nie zachęci do przyjęcia proekologicznej postawy.

Z przekazu utworu wynika jednak, że takie działania wystarczą, aby stan środowiska uległ poprawie, a EkoWomen  – czy może raczej EkoCelebrytka – zyskała upragnioną sławę. Pojawia się tylko pytanie, co w takim ujęciu jest celem nadrzędnym? 

Utwór wraz z oficjalnym teledyskiem dostępny jest w serwisie YouTube