Energetyka Greenpeace zawiadamia NIK. Organizacja wskazuje rozbieżności w planach energetycznych rządu i PSE 19 listopada 2025 Energetyka Greenpeace zawiadamia NIK. Organizacja wskazuje rozbieżności w planach energetycznych rządu i PSE 19 listopada 2025 Przeczytaj także OZE Spokój zen zamiast rachunków za energię. Jak działa model Zenery opowiada prezes [WYWIAD cz.1] Rozwój magazynów energii, dynamicznych cen oraz usług systemowych otworzył zupełnie nowe możliwości zarządzania energią w domu. O tym, jak połączyć te elementy w jeden spójny model, który nie tylko eliminuje rachunki za prąd, ale pozwala również generować dodatkowe przychody, rozmawiamy z naszym gościem. Piotr Malik jest prezesem spółki Zenera, działającej w obszarze nowoczesnej energetyki prosumenckiej oraz zarządzania energią i rozwija jeden z najbardziej kompleksowych modeli zarządzania energią dla gospodarstw domowych w Polsce. OZE Zima bez wiatru i słońca. Ciemna flauta jako realne wyzwanie dla OZE w Polsce Warunki zimowe same w sobie nie ograniczają w istotny sposób produkcji energii z odnawialnych źródeł w Polsce – największym problemem pozostają okresy bez wiatru i słońca, gdy udział OZE w miksie energetycznym może spaść nawet do kilkunastu procent. Eksperci podkreślają, że rosnące znaczenie prosumentów, magazynów energii oraz elastycznych źródeł dyspozycyjnych pozwala zminimalizować skutki tych spadków. Organizacja ekologiczna Greenpeace złożyła wniosek do Naczelnej Izby Kontroli (NIK) o kontrolę w ministerstwach i w spółce Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE). Powodem jest rzekome odnalezienie rozbieżności w planach energetycznych rządu oraz spółek energetycznych dotyczące wydatków na gazowe źródła energii. Reklama Rozbieżne plany rządu i PSE? Według ustaleń Greenpeace Polska pomiędzy dokumentami spółek energetycznych i rządowych istnieje „rażący brak zgodności pomiędzy planami rządu i spółek energetycznych”. Do takich wniosków organizacja doszła po analizie strategicznych dokumentów kluczowych podmiotów odpowiedzialnych za transformację energetyczną. Dotyczy to w największym stopniu prognoz zużycia gazu ziemnego i wielomiliardowych planów inwestycyjnych związanych z paliwem, które jest emisyjne oraz należy do wyczerpywalnych surowców kopalnych. Importowany spoza Unii Europejskiej gaz jest obarczony ryzykiem wahań rynkowych i niekorzystnych zmian geopolitycznych. Z tego powodu to paliwo jest uznawane za paliwo przejściowe. Dodatkowe wątpliwości budzi także przyszła rola gazu w polskiej energetyce. Przedstawione przez organizację informacje wskazują, że spółki energetyczne planują wielomiliardowe wydatki na importowany, drogi gaz po to by produkować energię elektryczną. Jednocześnie prognozy rządowe nie wskazują takiej potrzeby. Z tego powodu Greenpeace wnioskuje do NIK o zbadanie, czy spółki energetyczne nie działają na szkodę obywateli i państwa. Alarmujemy NIK, bo Polska może lada chwila popełnić dramatyczny błąd. Spółki pchają rząd w stronę gazu, a to sprawi, że ugrzęźniemy w kosztownym i ryzykownym uzależnieniu od jego importu. Przez dekady będziemy płacić zawyżone rachunki za energię. Wydawanie miliardów w gaz to nie jest transformacja energetyczna, a zamiana krajowego paliwa kopalnego na inne, z importu. To działanie sprzeczne z polską racją stanu – komentuje Anna Meres, koordynatorka kampanii klimatycznych w Greenpeace. KPO zwiększa pożyczkę dla PSE o 800 mln zł na modernizację sieci Postulat kontroli transformacji Wniosek zakłada skontrolowanie podmiotów odpowiedzialnych za planowanie i nadzór działań, jakimi jest wdrożenie transformacji energetycznej w Polsce. Obecny stan koordynacji działań spółek energetycznych i agend rządowych, według przedstawicieli Greenpeace, może prowadzić do nieefektywnego i kosztownego wykorzystania krajowych zasobów. Jako możliwą konsekwencję wskazują długotrwałe utrzymywanie się wysokich cen energii elektrycznej. W ocenie Greenpeace koordynacja działań podmiotów odpowiedzialnych za transformację energetyczną wymaga wzmocnienia. Jednocześnie organizacja podkreśla, że intensywna rozbudowa energetyki gazowej może kolidować z celami dekarbonizacyjnymi. Ich zdaniem przyszła rola gazu w polskim miksie powinna być ograniczana na rzecz OZE i magazynów energii. Stanowisko PSE Nasza redakcja poprosiła o komentarz Polskie Sieci Elektroenergetyczne, które odpowiadają, że ich analizy i prognozy powstają w oparciu o aktualne strategie rządowe, a podstawowym zadaniem operatora jest troska o bezpieczeństwo energetyczne kraju. Jednym z istotnych czynników, jest zapewnienie stabilnych dostaw energii niezależnie od warunków pogodowych. Jednym z filarów tego podejścia jest konieczność wycofywania starych bloków węglowych i zastąpienie ich nowymi, sterowalnymi źródłami mocy – takimi jak gaz ziemny. Obecnie tę rolę pełnią przede wszystkim jednostki węglowe, które są jednak wycofywane z użytku przez ich właścicieli m.in. z powodów ekonomicznych i technicznych. W ich miejsce muszą powstać nowe jednostki o takiej samej mocy jak te wycofywane. Temu służy tzw. rynek mocy, który wynagradza m.in. elektrownie, elektrociepłownie, magazyny energii czy dostawców usług redukcji zapotrzebowania za gotowość do dostarczenia mocy do systemu lub ograniczenia zapotrzebowania, gdy jest taka potrzeba – mówi Maciej Wapiński, rzecznik PSE PSE zwracają uwagę, że gaz, jako paliwo elastyczne, dostępne i szybkie w regulacji, pełni dziś kluczową funkcję w zabezpieczaniu systemu w okresie przejściowym, zanim rozwój magazynów energii pozwoli na pełne oparcie systemu na OZE oraz energii jądrowej. PSE deklarują pełną współpracę z NIK, jeśli ta zdecyduje o przeprowadzeniu kontroli. Zobacz też: Marszów odblokuje OZE. PSE buduje stację elektroenergetyczną w Lubuskiem Źródła: Greenpeace, PSE Fot. Greenpeace Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.