Elektromobilność Integracja sieci energetycznej z pojazdami elektrycznymi – kluczowe zadanie na najbliższe lata 01 lutego 2018 Elektromobilność Integracja sieci energetycznej z pojazdami elektrycznymi – kluczowe zadanie na najbliższe lata 01 lutego 2018 Przeczytaj także Elektromobilność Program NaszEauto po grudniu na finiszu. Ostatni dzwonek dla chętnych na dopłatę do elektryka Program „NaszEauto” finiszuje. Rekordowa liczba wniosków złożonych w grudniu 2025 roku oraz szybkie tempo wykorzystania środków sprawiają, że budżet dopłat do samochodów elektrycznych może wyczerpać się już na początku 2026 roku. Dane NFOŚiGW oraz szacunki branżowe nie pozostawiają wątpliwości – to ostatni moment, by starać się o dofinansowanie. Elektromobilność Strefa Czystego Transportu w Krakowie: akty wandalizmu i pierwsze mandaty W Krakowie zaczęły obowiązywać nowe zasady wjazdu do miasta w ramach Strefy Czystego Transportu. Choć rozwiązanie od początku budzi emocje i sprzeciw części kierowców – dla większości użytkowników pojazdów są niemal niezauważalne. Miasto podsumowuje pierwsze kontrole, a jednocześnie mierzy się z falą protestów i aktów wandalizmu wymierzonych w infrastrukturę strefy. Nagłe podłączenie wielu pojazdów elektrycznych do gniazdek ładowania z pewnością jest sporym obciążeniem dla sieci energetycznej. Naukowcy z amerykańskiego Departamentu Energii – NREL (National Renewable Energy Laboratory) potwierdzają istnienie tego problemu. Jak mówi Matteo Muratori, inżynier systemów energetycznych w NREL: „Wpływ nieskoordynowanego podłączania samochodów elektrycznych do ładowarek jest ogromny”. Badacz opublikował pracę na ten temat w „Nature Energy”. Opisał w niej symulacje komputerowe sieci energetycznej, w której ludzie ładują swoje samochody w domach. Reklama „Aby w pełni wykorzystać zalety samochodów elektrycznych, konieczne są systemowe zmiany w sieci przesyłowej, inne podejście do zmiany sposobu w jaki pojazdy i budynki integrowane są z siecią”, mówi Johney Green z NREL. „Poprzednie badania, które oceniały, jakie nasze domy będą miały w przyszłości zapotrzebowanie energetyczne, nie uwzględniały pojazdów elektrycznych”, wyjaśnia Muratori i dodaje: „Obecnie coraz więcej osób wybiera tego rodzaju samochody i ładuje je w domu, więc nie można pomijać tego obciążenia”. Symulacja zakłada, że udział pojazdów elektrycznych na rynku wyniesie 3%, co oznacza około 7,5 miliona samochodów. Na koniec 2016 roku było ich 600 tysięcy, a w roku 2017 doszło kolejne 150 tysięcy. Zjawisko nazwane „nieskoordynowanym ładowaniem” w rejonach mieszkalnych to podłączanie samochodów do ładowania bez synchronizacji ich ze sobą, co ma ogromny wpływ na lokalne stacje transformatorowe. Nawet relatywnie niewielka liczba aut ładowanych w ten sposób może wymagać istotnych zmian w infrastrukturze energetycznej, ponieważ „w istotny sposób zwiększa szczytowe zapotrzebowanie na energię elektryczną, jakie ‘widzi’ transformator w stacji”, jak pisze Muratori. Wcześniejsze badania poświęcone tej tematyce zakładały, że operatorzy sieci energetycznej mają wpływ na to, kiedy ładowane są pojazdy. Tak zwane „ładowanie skoordynowane” pozwala na równomierniejsze rozkładanie obciążenia w czasie, ale jednocześnie wymaga większej integracji pojazdów elektrycznych i ich ładowarek z siecią energetyczną. Jak zauważa Muratori, takie rozwiązanie może być koniecznością w najbliższych latach. Ładowarki skoordynowane z siecią mają jeszcze jedną zaletę. Można dzięki nim wykorzystywać obecne w sieci samochody, jako magazyny energii elektrycznej i nie tylko ładować je z sieci, ale także pobierać z nich energię elektryczną, jeśli zajdzie taka potrzeba. Źródło: phys.org Fot.: Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.