OZE Jak branża energetyczna w Stanach Zjednoczonych zareagowała na zaćmienie słońca? 12 kwietnia 2024 OZE Jak branża energetyczna w Stanach Zjednoczonych zareagowała na zaćmienie słońca? 12 kwietnia 2024 Przeczytaj także OZE Koniec „projektów zombie” w OZE? Inwestorzy ostrzegają przed miliardowymi kosztami Projekt UC84, który ma uporządkować proces przyłączania inwestycji OZE i zlikwidować tzw. projekty zombie, trafił pod obrady Sejmu. Rząd zapowiada deregulację i odblokowanie mocy przyłączeniowych, ale branża odnawialnych źródeł energii zgłasza poważne zastrzeżenia. Inwestorzy ostrzegają przed gwałtownym wzrostem kosztów, ryzykiem eliminacji mniejszych podmiotów z rynku oraz możliwymi pozwami wobec Skarbu Państwa. Spór dotyczy m.in. wysokości zaliczek, opłat bezzwrotnych i objęcia nowych regulacji projektów już będących w toku. OZE Algorytmy zamiast taryf. Jak automatyczne systemy zmieniają zarządzanie energią w domach Pilnowanie godzin tańszego prądu przez lata było podstawowym sposobem na niższe rachunki. Dziś, przy zmiennych cenach energii i coraz większym udziale OZE, ten model przestaje nadążać za rynkiem. W jego miejsce pojawiają się automatyczne systemy, które same decydują, kiedy zużyć energię – reagując na dane, a nie taryfy. Zaćmienie słońca rozpaliło wyobraźnię Amerykanów. Tik-tokowi kaznodzieje widzieli w rzadkim zjawisku koniec świata lub sygnał do nawrócenia duchowego grzesznych mieszkańców Stanów. Inni – w tym Alex Jones, celebryta i założyciel strony Infowars – nie chcieli uwierzyć w niewinność całej sprawy, węsząc w zaćmieniu “spisek globalnych elit”, które pod osłoną nocy w poniedziałkowe południe mieli wprowadzić stan wojenny na terenie całego kraju. Lecz na przejście Księżyca między Słońcem a Ziemią czekali z niecierpliwością również naukowcy. W szczególności branża energetyczna, dla której był to sprawdzian rezyliencji i elastyczności infrastruktury. Reklama Zaćmienie to szansa dla naukowców Naukowcy od lat traktują moment zaćmienia słońca jako naturalny symulator i poligon doświadczalny dla testów. Podczas niedawnego (tj. 08.04) NASA wystrzeliła trzy rakiety sondujące, aby zbadać wpływ zaćmienia na jonosferę. Również branża energetyczna nie próżnowała. Operatorzy od dawna zapowiadali, że zjawisko pozwoli im uzyskać wgląd w to, jak najlepiej zarządzać systemem w trakcie niespodziewanych zjawisk atmosferycznych, awarii i wyłączeń. W przeciwieństwie do zakłóceń pogodowych, na zaćmienie mieli szansę się przygotować, gdyż dokładny moment znany jest na 1000 lat do przodu. Dlatego nikt nie spodziewał się blackoutu, a jedynie niewielkiego wahania na rynku energii. Eksperci chcieli zweryfikować również poziom spadków mocy w produkcji energii ze słońca, gdyż Teksas – który niemal w całości został przysłonięty przez księżyc – jest najszybciej rozwijającym się stanem pod względem mocy z fotowoltaiki. Do 2024 roku energia słoneczna ma tam stanowić 81% całej mocy wytwórczej. Energy Information Administration oszacowała, że całkowite zaćmienie przeszło nad 6,5 GW instalacji fotowoltaicznych od Teksasu po Maine, a częściowe zaćmienie objęło kolejne 84,8 GW instalacji. Jak miało to konsekwencje dla systemu? Jak system energetyczny zareagował na zaćmienie słońca? W trakcie niespełna półtora godzinnego zaćmienia słońca potencjał wytwarzanej energii słonecznej w Teksasie spadł z 13,5 GW do 1,3 GW. Początkowo spadki energii zostały uzupełnione przez energię zgromadzoną w magazynach energii (2,5 GW). Spadki w systemie wyrównano również gazem ziemnym – udział tego paliwa wzrósł z 19 GW do 27 GW. Moc elektrowni jądrowych i węglowych pozostała w dużej mierze stabilna na poziomie ok. 11 GW. Jak zareagował rynek cen energii u klientów? Przed zaćmieniem taryfa wynosiła 50 dolarów za megawatogodzinę. Następnie w ciągu kilku minut wzrosła do 870 dolarów, po czym spadła do 500 dolarów. Źródło: coloradosun.com, Fot: Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.