Zmiany klimatu Rok 2025 potwierdza trend. Klimat wchodzi w nową fazę balansując na granicy bezpieczeństwa 05 stycznia 2026 Zmiany klimatu Rok 2025 potwierdza trend. Klimat wchodzi w nową fazę balansując na granicy bezpieczeństwa 05 stycznia 2026 Przeczytaj także Zmiany klimatu Kwiaty nie czekają na wiosnę. Kwitnienie w zimie pokazuje utratę naturalnego rytmu przyrody Zakwitające w środku zimy stokrotki jeszcze niedawno były ciekawostką, dziś stają się coraz częstszym zjawiskiem. Dane z Wielkiej Brytanii pokazują, że rośliny reagują na ocieplenie klimatu szybciej, niż sądzono, a sygnały te mogą wkrótce stać się równie widoczne także w Polsce. Zmiany klimatu Kadzidła mogą stać się luksusem? Zmiany klimatu i nadmierna eksploatacja drzew Zmiany klimatu oraz intensywne pozyskiwanie żywicy z drzew w półpustynnych rejonach Afryki i Półwyspu Arabskiego mogą w najbliższych dekadach znacząco ograniczyć dostępność kadzideł. Spadająca liczba drzew oraz trudne warunki środowiskowe przekładają się na rosnące ceny produktów aromatycznych i ograniczoną dostępność w sklepach, a specjaliści ostrzegają, że bez działań ochronnych surowiec może stać się deficytowy. Rok 2025 zapisał się w historii jako trzeci najcieplejszy od początku pomiarów. To zdaniem klimatologów nie jest już jedynie anomalia, lecz sygnał trwałej zmiany. Globalna temperatura coraz częściej kształtuje się wokół poziomu 1,5°C powyżej normy z epoki preindustrialnej, a to jak podkreślają eksperci, oznacza, że świat zbliża się do granic, po których przekroczeniu skutki zmian mogą stać się nieodwracalne. Reklama Klimatyczna granica 1,5°C Profesor Bogdan Chojnicki z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu twierdzi, że lata 2023 i 2024 przekroczyły próg 1,5°C, a rok 2025 tylko nieznacznie się od tego poziomu oddalił pozostając trzecim najcieplejszym rokiem, od kiedy rozpoczęto gromadzenie pomiarów. Według eksperta fakt, że globalna temperatura raz spada poniżej, raz rośnie powyżej tego poziomu, pozwala mówić o kształtowaniu się nowej normy klimatycznej. Jednak wyrażenie „norma” może być mylące i w jakiś sposób uspokajać, a tymczasem potrzebujemy walczyć o zatrzymanie lub spowolnienie globalnego ocieplenia – wyjaśniał naukowiec dla portalu Nauka w Polsce. Warto przypomnieć, że Porozumienie Paryskie z 2015 roku, podpisane m.in. przez Polskę, zakładało utrzymanie ocieplenia poniżej 2°C, a docelowo 1,5°C. Ten drugi aspekt staje się coraz trudniejszy do osiągnięcia, a skalę wyzwań w tym zakresie obrazuje brak współpracy największych emitentów gazów cieplarnianych. Stany Zjednoczone pod rządami Donalda Trumpa po raz kolejny ogłosiły wycofanie się z Porozumienia Paryskiego stawiając na intensyfikację wydobycia surowców. Również Unia Europejska zaczęła łagodzić własne ambicje środowiskowe osłabiając regulacje raportów ESG czy wycofując plan zakazu sprzedaży aut spalinowych od 2035 roku. Według analiz Programu Narodów Zjednoczonych ds. Środowiska (UNEP) nie ma wątpliwości, że obecne polityki klimatyczne nie wystarczą, by zatrzymać dalsze ocieplenie. Świat zmierza w kierunku wzrostu temperatury o 2,3-2,5°C, co oznacza gwałtowny wzrost liczby ekstremalnych zjawisk pogodowych. Kwiaty nie czekają na wiosnę. Kwitnienie w zimie pokazuje utratę naturalnego rytmu przyrody Polska już na półmetku ocieplenia Zmiany klimatu są również bardzo widoczne w Polsce. Rekordowo ciepłe były lata 2019 i 2024, a obecny rok, pomimo że chłodniejszy od ubiegłego, to nadal przekracza normę wieloletnią. Średnia temperatura w kraju wzrosła już o ponad 2°C względem epoki przedindustrialnej, a prognozy mówią nawet o wzroście rzędu 4-4,5°C do końca stulecia. Dla Polski oznacza to nasilające się susze, coraz niższe stany wód w rzekach oraz gwałtowne opady prowadzące do lokalnych powodzi. Na tego rodzaju zjawiska nie jest przygotowana krajowa infrastruktura, która w cieplejszym klimacie może być niewydolna. To determinuje konieczność kosztujących miliardy złotych inwestycji, które miałby za zadanie dostosować sieć wodno-kanalizacyjną, systemy retencji czy wymuszać szeroko idące zmiany w rolnictwie. Adaptacja nie daje gwarancji Zdaniem naukowca narracja dotycząca stabilizacji pod postacią „nowej normy klimatycznej” i brak reakcji w celu ograniczania przyczyn i skutków globalnego ocieplenia może doprowadzić do nieodwracalnych konsekwencji. Choć adaptacja jest nieunikniona, to jest również kosztowna i niepewna pod względem skuteczności ochrony ekosystemów i światowych gospodarek. W przypadku, jeśli norma będzie się dalej przesuwać w stronę wyższych temperatur i większych zaburzeń, zwłaszcza w bilansie wodnym, to najszybciej skutki tego odczują ekosystemy o mniejszych możliwościach przystosowywania niż ludzie – żyjące wiele lat drzewa i zwierzęta. Rozpatrywanie zmian klimatu przez pryzmat człowieka może być zgubne, ponieważ choć zaufanie do zdolności adaptacyjnych człowieka oraz skuteczności aparatów państwowych na reagowanie w sytuacjach kryzysowych jest na bardzo wysokim poziomie, to należy pamiętać, że zmiana klimatu nie buduje bezpiecznego świata. Dlatego mając na uwadze dobrobyt przyszłych pokoleń klimatolodzy apelują o konsekwentne przeciwdziałanie ociepleniu i przyspieszenie transformacji energetycznej. Zobacz też: Zrównoważony rozwój pod presją polityki. Czego nauczył nas 2025 rok? Źródła: Nauka w Polsce, UNEP, Wodne Sprawy, Portal Klimatyczny Fot. Canva (MikeDot) Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.