Rok więzienia w zawieszeniu za faszerowanie kurczaków solą

Sąd w Lublinie skazał dwóch przedsiębiorców za wstrzykiwanie soli do kurczaków. Obaj byli oskarżeni o oszukanie swojego kontrahenta. Mężczyzna kupił od nich 43 tony filetów, 10 procent mięsa stanowiła woda z solą. 

Proces rozpoczął się przed lubelskim sądem rok temu. Dwóch przedsiębiorców z gminy Niemce (Sylwester K. i Rafał T.) sprzedało kontrahentowi 43 tony surowych filetów z kurczaka. Na taśmie produkcyjnej okazało się, że do filetów wstrzyknięto wodę z solą. Sprawa wyszła na jaw, bo przedsiębiorca również chciał wstrzyknąć filetom wodę z solą, jednak po drugim podaniu mięso eksplodowało.

Pracownicy firmy, która sprzedała mięso, przyznali, że szefowie polecili im wstrzyknąć roztwór w mięso. Właściciele zataili jednak ten fakt przed kupującym, który myślał, że kupuje czysty produkt.

– Takie mięso na co dzień prawdopodobnie jemy. Musimy sobie z tego zdawać sprawę. – Zgodnie z obowiązującymi przepisami produkt spożywczy powinien odpowiadać pewnym wymaganiom i jego skład powinien odzwierciedlać to, co jest napisane na etykiecie – powiedział sędzia Andrzej Wach.

Okolicznością łagodzącą dla oskarżonego Sylwestra K. było to, że nie był wcześniej karany, a jego firma miała dobrą renomę. W toku śledztwa okazało się, że firma popadła w problemy finansowe i właściciel próbował się w ten sposób ratować.

Sylwester K. został skazany na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu i zapłatę 20 tys. zł grzywny. Musi też oddać 30 tys. zł kontrahentowi, którego oszukał. Drugi przedsiębiorca został natomiast oczyszczony z zarzutów. Postępowanie wykazało, że nie wiedział on o tym, że w mięso wstrzyknięto roztwór z soli.