Sprzęt pobierający energię czeka rewolucja. Zniknie połowa zmywarek?




Nowa, bardziej przejrzysta etykieta energetyczna ma pomóc konsumentom dokonać lepszego wyboru sprzętu zużywającego energię. AGD, RTV, telefony, kotły grzewcze będą musiały też spełniać rygorystyczne wymogi dotyczące ekoprojektowania. To może odbić się na zakupach sprzętu i konsumpcji energii.

Ministerstwo Energii skierowało do konsultacji projekt zmiany ustawy o informowaniu o zużyciu energii przez produkty. Ustawa musi być dostosowana do unijnego ramowego rozporządzenie dotyczące etykietowania energetycznego. Od sierpnia ubiegłego roku rozporządzenie to obowiązuje bezpośrednio, uchylając unijną dyrektywę z 2010 roku. Potrzebne są jednak narzędzia, by możliwe były kontrole sprzętu. Stąd zaproponowana zmiana ustawy o informowaniu o zużyciu energii przez produkty wykorzystujące energię oraz kontroli realizacji programu znakowania urządzeń biurowych.

Nowa etykieta energetyczna zastąpi obecne oznaczenia

Nowa etykieta energetyczna ze skalą od A do G zaczną obowiązywać w pierwszej połowie 2020 roku.

– Znikną „plusy”. Urządzenie o najwyższej obecnie klasie A+++ otrzymają w nowej skali etykietę C. Tym samym puste pozostawiono oznaczenia A i B, co jest rozwiązaniem wychodzącym w przyszłość. Najmniej efektywne energetycznie urządzenia A+ zyskają oznaczenie G. Producenci będą mieli zaledwie dwa tygodnie na dokonanie zmian – wyjaśnia Radosław Maj, koordynator projektów ze Związku Pracodawców AGD Ceced Polska.

Duży sprzęt AGD

Komisja Europejska pracuje obecnie nad aktami delegowanymi dla poszczególnych grup produktów, jak pralki, zmywarki, lodówki czy telewizory. Ustalą one szczegółowe wymogi i sposoby etykietowania. Wprowadzenie nowych etykiet nie będzie miało wpływu na wycofanie sprzętu z rynku, a jedynie na jego oznaczenie. Równolegle jednak Komisja Europejska pracuje nad  przeglądem wymogów ekoprojektowania i to właśnie może ograniczyć dostępność niektórych urządzeń i podnieść ceny AGD.

Czy część obecnie sprzedawanego sprzętu zniknie z rynku? O tym w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl

Dodaj komentarz


Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Mogą Ci się także spodobać

Fotowoltaika receptą na smog? Mocne uderzenie od Lidera Rynku

Rocznie z powodu smogu umiera 45 tys. osób. To jest fakt. Jeżeli nie zaczniemy działać, wynik ten będzie jeszcze wyższy, a straty, także finansowe, wzrosną. Najbardziej niebezpieczne dla ludzkiego organizmu są pyły zawieszone PM10 i PM2,5. Cząstki PM10 z łatwością docierają do górnych dróg oddechowych, a następnie do płuc, a pył PM2,5 jest na tyle mały, że może przenikać do krwi.