Na wodór Wodorowe autobusy w Chełmie: jak mróz testuje zeroemisyjny transport 05 lutego 2026 Na wodór Wodorowe autobusy w Chełmie: jak mróz testuje zeroemisyjny transport 05 lutego 2026 Przeczytaj także Na wodór Wodór bez paliwa. Lublin pokazuje luki w polskiej strategii transportu wodorowego Polska inwestuje miliardy w zeroemisyjny transport publiczny, a miasta chętnie kupują autobusy wodorowe, dzięki wysokim rządowym dotacjom. Jednak projekt z Lublina, który z dnia na dzień ogłosił upadłość, odsłania luki w zarządzaniu transportem wodorowym w Polsce. Chociaż samorządy dostają środki na zakup pojazdów – same muszą opłacić koszty paliwa, którego ceny i dostępność stają się kluczową barierą. Na wodór Tysiące nowych ładowarek, jedna stacja wodorowa. Czy Polska rezygnuje z wodoru? Wodorowa rewolucja w Polsce nie nadeszła. Najnowsze dane NFOŚiGW pokazują, że wsparcie nie jest skuteczne. Rząd inwestuje w tysiące nowych punktów ładowania aut elektrycznych, a wodór mimo szumnych zapowiedzi okazuje się zbyt drogi, zbyt trudny i zbyt mało efektywny. Co stanie się z przedsiębiorstwami, które zdecydowały się na wodorowe autobusy? Zimowa fala niskich temperatur stała się praktycznym sprawdzianem dla nowoczesnych systemów transportu miejskiego. W Chełmie, gdzie od 2025 roku kursują autobusy napędzane wodorem, ujemne temperatury ujawniły techniczne ograniczenia pojazdów i zaplecza serwisowego oraz skłoniły do ponownej oceny założeń strategii wodorowej w transporcie publicznym oraz postawiły pod znakiem zapytania dalszą strategię wodorową w polskim transporcie. Reklama Spis treści ToggleWodór kontra niskie temperaturyChełm na wodórDwie usterki we flocie wodorowejCo dalej z polskim rynkiem wodorowym? Wodór kontra niskie temperatury Silne mrozy, które na przełomie stycznia i lutego pojawiły się w Polsce – w tym na Lubelszczyźnie – stały się nieoczekiwanym testem dla jednej z najbardziej ambitnych inwestycji transportowych ostatnich lat. W Chełmie autobusy wodorowe, które miały być symbolem nowoczesnej i zeroemisyjnej mobilności, przestały kursować, gdy temperatura spadła poniżej -20°C. Jak poinformował prezydent Chełma Jakub Banaszek, problemy dotyczyły zarówno systemów zasilania wodorowego, jak i ogrzewania pojazdów. W efekcie część autobusów została wycofana z ruchu, a pasażerowie musieli liczyć się z opóźnieniami i zmianami w rozkładach jazdy. Władze miasta podkreśliły, że winy za komunikacyjny paraliż miasta nie ponoszą kierowcy i pracownicy Chełmskich Linii Autobusowych. Miliony na autobusy wodorowe, ale wodoru brak. Transformacja energetyczna czeka w zajezdni Chełm na wodór Decyzja o wdrożeniu autobusów wodorowych w Chełmie była elementem długofalowej strategii miasta, które od kilku lat konsekwentnie buduje wizerunek liderów krajowej transformacji energetycznej. Miasto zainwestowało m.in. w produkcję zielonego wodoru, infrastrukturę tankowania oraz flotę autobusów napędzanych ogniwami paliwowymi, korzystając m.in. z funduszy unijnych i krajowych programów wsparcia. Wodorowe autobusy miały zapewnić zeroemisyjny transport publiczny, ograniczyć hałas w mieście i zmniejszyć lokalne zanieczyszczenie powietrza. W teorii technologia ta dobrze sprawdza się także zimą, ponieważ ogniwa paliwowe produkują ciepło jako produkt uboczny pracy. Praktyka pokazała jednak, że przy bardzo niskich temperaturach newralgiczne elementy systemu mogą okazać się zawodne. Dwie usterki we flocie wodorowej Władze miasta poinformowały, że pojazdy zmagały się z dwoma usterkami – baterii wodorowej oraz systemu ogrzewania, który przestał działać w bardzo niskich temperaturach. To właśnie brak ogrzewania uniemożliwił dalszą eksploatację pojazdów podczas największych mrozów. Władze miasta zgłosiły wszystkie usterki producentowi, zapowiadając jednocześnie dochodzenie kar umownych za niedostępność floty. Problemem okazało się również zaplecze logistyczne. Mimo dużej wrażliwości autobusów wodorowych na niskie temperatury, w Chełmie brakuje lokalnej bazy serwisowej – niesprawne pojazdy muszą być transportowane do oddalonego o około 60 km Świdnika, gdzie są produkowane. To wydłuża czas napraw i zwiększa ryzyko dłuższych przerw w kursowaniu pojazdów w okresach niskich temperatur. Prezydent Chełma podkreślił jednocześnie, że budowa nowej bazy Chełmskich Linii Autobusowych ma ograniczyć podobne problemy w przyszłości. Zaznaczył też, że autobusy wodorowe są wciąż nowością na polskim rynku, a tak niskie temperatury nie występowały w ostatnich latach, co mogło uniemożliwić pełną weryfikację pojazdów w warunkach ekstremalnych. Co dalej z polskim rynkiem wodorowym? Polska jako pierwszy kraj w Europie przyjęła krajową strategię wodorową, jednak dziś dokument ten coraz wyraźniej rozmija się z realiami rynkowymi i technologicznymi. Część zakładanych celów – zwłaszcza dotyczących tempa wdrożeń w transporcie i skali wykorzystania wodoru w rzeczywistości napotyka problemy. Podobne wnioski płyną z Niemiec, gdzie rząd federalny otwarcie przyznał, że miliardowe środki skierowane w stronę wodoru nie zbudowały stabilnego rynku transportu. Jak podkreślają przedstawiciele branży wodorowej, rynkowa weryfikacja nie oznacza marginalizacji technologii, lecz jej selekcję – w praktyce przetrwają i będą rozwijane tylko te projekty, które są technicznie dopracowane, odporne na lokalne warunki i rzeczywiście potrzebne odbiorcom końcowym. Ministerstwo Energii oraz Ministerstwo Klimatu i Środowiska podkreślają, że prace nad aktualizacją Polskiej Strategii Wodorowej są rozważane w szerszym kontekście nowej polityki energetycznej państwa, rozwoju sieci elektroenergetycznych oraz unijnych regulacji dotyczących przemysłu i transportu. Priorytetem ma być dziś identyfikacja realnych zastosowań wodoru tam, gdzie elektryfikacja jest trudna lub nieopłacalna – przede wszystkim w przemyśle ciężkim, chemicznym i rafineryjnym, a dopiero w dalszej kolejności w transporcie publicznym. Zobacz też: Tysiące nowych ładowarek, jedna stacja wodorowa. Czy Polska rezygnuje z wodoru? Źródła: Dziennik Wschodni, wnp.pl, gov.pl Fot: Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.