Polska Wraki w Bałtyku – nie stanowią zagrożenia ekologicznego? 05 stycznia 2020 Polska Wraki w Bałtyku – nie stanowią zagrożenia ekologicznego? 05 stycznia 2020 Przeczytaj także Polska Bakterie w miejskich tężniach. Kraków chce wprowadzenia norm sanitarnych Miejskie tężnie zaczęły powstawać, by pełnić rolę „mini-uzdrowisk” dostępnych dla mieszkańców miast. W ostatnim czasie stały się bardzo popularne, dzięki wskazywanym prozdrowotnym właściwościom. Dzięki inicjatywom samorządów oraz często w wyniku głosowań na projekty Budżetu Obywatelskiego następne obiekty tego typu zaczęły pojawiać się w kolejnych miejscach w Polsce. Jednak te drewniane konstrukcje z gałązek tarniny mogą kryć niewidoczne zagrożenie. Badania mikrobiologiczne dowodzą, że często przy niewłaściwym utrzymaniu miejskie tężnie mogą stać się środowiskiem sprzyjającym rozwojowi bakterii i grzybów. Problemem ma być brak odpowiednich regulacji prawnych, co sprawia, że nie są zapewnione odpowiednie warunki sanitarne. Polska Giełda bije rekordy, a firmy zwalniają tysiące pracowników. Narasta cichy kryzys polskiej gospodarki Początek roku pokazał wyraźny kontrast w polskiej gospodarce – rekordy na warszawskiej giełdzie zbiegły się z falą zwolnień i pogarszającą się sytuacją na rynku pracy. Rosnące koszty działalności sprawiają, że część przedsiębiorców ogranicza inwestycje lub całkowicie wycofuje się z mniej rentownych segmentów rynku. Efektem są tysiące zwolnień i najsłabsza sytuacja na rynku pracy od ponad czterech lat. W tle tego kryzysu sektor energetyczny przechodzi gwałtowną transformację, od której zależą koszty prowadzenia biznesu w kraju nad Wisłą. Urząd Morski w Gdyni od lat prowadzi badania dotyczące potencjalnego zagrożenia ekologicznego ze strony wraków zalegających na dnie Morza Bałtyckiego. Wyniki ostatniego monitoringu są optymistyczne. Wskazują, że brak jest dowodów na poważne zanieczyszczenia ze strony wraków. Czy aby na pewno? Reklama Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej poinformowało, że brak jest dowodów na poważne zagrożenia zanieczyszczeniami ze strony wraków zalegających na dnie Bałtyku. Gdyński Urząd Morski prowadzi badania w tym zakresie od wielu lat. Odmiennego zdania są media powołujące się na ustalenia Najwyższej Izby Kontroli, według której zbiorniki z paliwem i amunicja (zawierająca także toksyczne chemikalia) stanowią duże niebezpieczeństwo. Rządowi zarzuca się brak konkretnych działań. Czy wraki na dnie Bałtyku stanowią zagrożenie ekologiczne? – Likwidacja problemu wraków i broni zalegających na dnie Bałtyku niesie za sobą ogromne koszty finansowe. Koszty te powinny być ponoszone nie tylko przez nasz kraj, ale także przez wszystkie państwa położone nad Morzem Bałtyckim – stwierdził Marek Gróbarczyk, minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej. W ramach HELCOM-u (Komisji Ochrony Środowiska Morskiego Bałtyku) Polska już dawno zgłosiła postulat dotyczący międzynarodowego rozwiązania problemu broni i wraków zatopionych w trakcie II wojny światowej. Konkretów brak. W artykule opublikowanym w naukawpolsce.pap.pl w pierwszej dekadzie poprzedniego roku cytowano Olgę Sarnę z Fundacji MARE, według której w samym tankowcu Franken znajdującym się w Zatoce Gdańskiej może znajdować się do 1,5 mln litrów paliwa. W grudniu ubiegłego roku w planeta.pl podano, że Franken może zapaść się w każdej chwili, a z tankowca Stuttgart zaczęło już wypływać paliwo. To tylko pojedyncze przypadki. Teraz okazuje się, że wyniki badań wskazują na brak dowodów na poważne zagrożenie. Pytanie tylko, czy katastrofa ekologiczna będzie wystarczającym dowodem? Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.