Wiadomości OZE Zatoka Pucka boryka się z problemem chorych ryb. Przyczyną broń chemiczna? 07 grudnia 2017 Wiadomości OZE Zatoka Pucka boryka się z problemem chorych ryb. Przyczyną broń chemiczna? 07 grudnia 2017 Przeczytaj także Świat MAEA ujawnia nowe zakłady nuklearne Korei Północnej. Reżim zwiększa produkcję uranu Reżim w Pjongjangu wybudował kolejny zakład wzbogacania uranu w głównym kompleksie w Jongbjon oraz uruchomił nowe skrzydło w ośrodku Kangson – wynika z opublikowanego raportu Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA). Publicystyka Rada Pokoju Trumpa. Co to oznacza dla Europy i Polski Kiedy politycy mówią o pokoju, większość ludzi chce wierzyć, że chodzi o coś dobrego i potrzebnego. Wojny, napięcia i strach stały się codziennością, więc każda inicjatywa zapowiadająca rozmowy i porozumienie brzmi jak promyk nadziei. Problem zaczyna się wtedy, gdy za hasłem „pokój” kryje się układ, którego zasady nie są jasne, a realna władza skupia się w rękach jednego lidera. Zatoka Pucka to bardzo popularne miejsce, szczególnie z perspektywy spędzenia tam wakacyjnego wypoczynku. To także miejsce pracy wielu osób, między innymi rybaków, którzy codziennie starają się dostarczyć świeże ryby swoim kontrahentom. Niestety, w ostatnim czasie coraz trudniej o połów ryb, które spełniłyby oczekiwania obu stron, bowiem w rybackich sieciach coraz częściej znajdują się sztuki chore, z licznymi zakrwawionymi ranami. Nikt nie wie, co jest ich przyczyną, jednak niektóre z hipotez są dosyć przerażające. Poranione ryby są przedstawicielami przede wszystkim tych gatunków, które egzystują bliżej dna. Jak powiedział dla Dziennika Bałtyckiego jeden z tamtejszych rybaków, wyławiano już ropiejące węgorze, flądry pełne krwawiących ran oraz niezwykle chude sztuki turbota. Przypadki połowu takich ryb nasilają się, nie są już one sporadyczne. Cztery sztuki flądry z nieznaną chorobą zostały nawet przekazane do Stowarzyszenia Nasza Ziemia, które dostarczyło je do Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynarii w Gdańsku. Po przeprowadzeniu odpowiednich badań nie określono jednak bezpośredniej przyczyny powodującej dolegliwości chorobowe u ryb. Do wody od dłuższego czasu trafia nieokreślony ładunek z różnymi substancjami i pierwiastkami. Nikogo nie oskarżamy, bo zbieramy dowody i zabiegamy o wyniki badań tego, co trafia do naszego akwenu. Patrzymy na to z niepokojem – skomentował Marcin Buchna ze Stowarzyszenia Ekologiczno-Kulturowego Nasza Ziemia. Jedną z ciekawych, a zarazem przerażających teorii o źródle tego problemu jest fakt zatopienia przez Rosjan broni chemicznej w wodach Bałtyku po II wojnie światowej. Od tamtego czasu minęło już ponad 70 lat, a okres ten niewątpliwie przyczynił się do korozji beczek. Co więcej, Rosjanie nie oznaczyli dokładnych miejsc ich lokalizacji, więc podczas budowy gazociągu Nord Stream i utwardzania podłoża mogło dojść do przypadkowego ich naruszenia. Teoria ta nie ma żadnego oficjalnego potwierdzenia, lecz głosy mówiące o takim następstwie zdarzeń są coraz bardziej powszechne. Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.