Energia wiatrowa Farma wiatrowa w Garth zostanie wreszcie uruchomiona po 14 latach 31 stycznia 2017 Energia wiatrowa Farma wiatrowa w Garth zostanie wreszcie uruchomiona po 14 latach 31 stycznia 2017 Przeczytaj także Świat MAEA ujawnia nowe zakłady nuklearne Korei Północnej. Reżim zwiększa produkcję uranu Reżim w Pjongjangu wybudował kolejny zakład wzbogacania uranu w głównym kompleksie w Jongbjon oraz uruchomił nowe skrzydło w ośrodku Kangson – wynika z opublikowanego raportu Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA). Energia wiatrowa Repowering niemieckich farm wiatrowych. 14% niższe zużycie betonu dzięki odzyskowi surowców Nowe badania wskazują, że odpowiednia strategia modernizacji starszych instalacji (tzw. repowering) przynosi wymierne korzyści ekologiczne i umożliwia odzysk części materiałów. Jak podaje spółka Garth Wind Limited, inwestor i operator opisywanej farmy wiatrowej, projekt 4,5 MW instalacji wiatrowej w Garth na wyspie Yell na Szetlandach wreszcie zostanie uruchomiony. Inwestycja ta rozpoczęła się 14 lat temu, a sama zgoda na budowę i wybór inwestora miał miejsce aż 16 lat temu. Jak podaje operator, będący subsydiariuszem samorządowej rady rozwoju północnego Yell, instalacja ma rozpocząć generację mocy w marcu bierzącego roku. Opóźnienia w realizacji tego projektu wynikają pośrednio z jego samorządowego charakteru – cała inwestycja zrealizowana została środkami pochodzącymi od mieszkańców tej niewielkiej społeczności. Jednakże nie tylko to miało wpływ na tak długi czas realizacji – projekt najpierw napotkał problemy podczas analizy środowiskowej. Gdy ekologowie dali mu zielone światło, to okazało się, że tereny na których wybudowane mają być wiatraki mają niejasny stan prawny – konieczne było analizowanie dokumentów wstecz aż do roku 1933 (!). Finalnie, gdy lokalnemu inwestorowi udało się rozpocząć budowę, sprawy poszły bardzo szybko. Na farmie zainstalowano pięć turbin na wysokich na 45 metrów masztach. Łopatki tych skonstruowanych i wyposażonych przez Enercon wiatraków mają po 22 metry. Budowa masztów zajęła około pięciu tygodniu, a montaż turbin kolejne 22 dni. Jedyne co pozostało do zrobienia, to podłączenie systemu do sieci przesyłowej i rozruch instalacji. Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.