Polska Rząd Morawieckiego wpada w pułapkę Gierka 19 grudnia 2018 Polska Rząd Morawieckiego wpada w pułapkę Gierka 19 grudnia 2018 Przeczytaj także Polska Bakterie w miejskich tężniach. Kraków chce wprowadzenia norm sanitarnych Miejskie tężnie zaczęły powstawać, by pełnić rolę „mini-uzdrowisk” dostępnych dla mieszkańców miast. W ostatnim czasie stały się bardzo popularne, dzięki wskazywanym prozdrowotnym właściwościom. Dzięki inicjatywom samorządów oraz często w wyniku głosowań na projekty Budżetu Obywatelskiego następne obiekty tego typu zaczęły pojawiać się w kolejnych miejscach w Polsce. Jednak te drewniane konstrukcje z gałązek tarniny mogą kryć niewidoczne zagrożenie. Badania mikrobiologiczne dowodzą, że często przy niewłaściwym utrzymaniu miejskie tężnie mogą stać się środowiskiem sprzyjającym rozwojowi bakterii i grzybów. Problemem ma być brak odpowiednich regulacji prawnych, co sprawia, że nie są zapewnione odpowiednie warunki sanitarne. Polska Giełda bije rekordy, a firmy zwalniają tysiące pracowników. Narasta cichy kryzys polskiej gospodarki Początek roku pokazał wyraźny kontrast w polskiej gospodarce – rekordy na warszawskiej giełdzie zbiegły się z falą zwolnień i pogarszającą się sytuacją na rynku pracy. Rosnące koszty działalności sprawiają, że część przedsiębiorców ogranicza inwestycje lub całkowicie wycofuje się z mniej rentownych segmentów rynku. Efektem są tysiące zwolnień i najsłabsza sytuacja na rynku pracy od ponad czterech lat. W tle tego kryzysu sektor energetyczny przechodzi gwałtowną transformację, od której zależą koszty prowadzenia biznesu w kraju nad Wisłą. Rząd ogłosił podwyżki m.in. cen energii elektrycznej. Aby uspokoić nastroje społeczne, ogłosił też wprowadzenie dopłat. W końcu, pod wpływem protestów, całkowicie się z nich wycofał, chociaż energetyka stała przed miliardowymi inwestycjami. Tak było w 1976 roku. Po 42 latach techniki z czasów Gierka próbuje wykorzystać rząd Morawieckiego. Kończymy w Polsce z gospodarką rynkową? Reklama „Jeden z nowych resortów – Ministerstwo Energetyki i Energii Atomowej – stanął przed niezmiernie odpowiedzialnym zadaniem. Oto w czasie pięciu najbliższych miesięcy trzeba wyremontować turbozespoły dające aż 83 proc. mocy […]. Wyrazem unowocześniania energetyki będą instalowane w najbliższych latach bloki o niespotykanej jeszcze w kraju mocy […]. Przygotowania do budowy elektrowni jądrowych powinny zapewnić włączenie do sieci pierwszego bloku atomowego o mocy 440 MW w 1983 r. i uzyskanie w latach osiemdziesiątych 8600 MW w elektrowniach jądrowych” – donosiła w połowie czerwca 1976 roku „Trybuna Robotnicza”. W tym samym numerze „Trybuna” pokazywała jak bardzo w ostatnich latach wzrosły cen towarów w krajach kapitalistycznych. Jednak konsekwencje kryzysu energetycznego – zapoczątkowanego arabskim embargiem na eksport ropy na Zachód – rykoszetem odczuła też Polska. Kilka dni później rząd Jaroszewicza ogłosił wysokie podwyżki m.in. produktów spożywczych i energii. Aby ostudzić emocje zaproponował jednocześnie rekompensaty. Pod wpływem ostrych strajków (na szczęście nie tak krwawych jak przy poprzedniej próbie podniesienia cen – w 1970 r.) ponownie się jednak z podwyżek się wycofał. Państwo socjalnie to nie socjalizm Po ponad 40 latach w podobnej sytuacji co ekipa Gierka, znalazł się rząd Morawieckiego. Ceny także rosną w całej Europie m.in. ze względu na koszty paliw, do których doszły tym razem koszty praw do emisji CO2. W podobnej sytuacji jest też polska energetyka – budujemy wielkie bloki węglowe, musimy modernizować stare instalacje i szykujemy się do kolosalnych inwestycji w elektrownie atomowe. Ponownie zatem czekają nas miliardowe inwestycje w sektorze. Rząd Morawieckiego sięga też po podobne narzędzia łagodzenia społecznego oporu – najpierw minister energii Krzysztof Tchórzewski ogłosił wprowadzenie podwyżek razem z rekompensatami, a po krytyce tego rozwiązania premier Morawiecki całkowicie się z podwyżek wycofał. Poseł Prawa i Sprawiedliwości Jacek Sasin poszedł nawet krok dalej. Na antenie RMF FM zapowiedział wielokrotnie i z całą stanowczością, że spółki energetyczne będą cofać podwyżki dla wszystkich odbiorców (także biznesowych), którym te ceny dotychczas podniosły. Baczny obserwator życia politycznego i gospodarczego dostrzeże jednak pewną różnicę w stosunku do czasów Gierka. Rząd Morawieckiego miał budować państwo socjalne, a nie socjalizm. Gospodarka centralnie sterowana Tymczasem kolejni przedstawiciele rządu w ciągu ostatnich tygodni i miesięcy pokazali, że coraz bliżej im do gospodarki centralnie sterowanej, niż wolnorynkowej. W ciągu ostatnich dni wielokrotnie zapowiadali co zrobią, kontrolowane przez rząd, koncerny energetyczne, chociaż to spółki notowane na giełdzie i podlegające pod przepisy kodeksów: karnego i spółek handlowych. Za wyrządzenie spółce szkody w wielkich rozmiarach ich menadżerom grozi… 10 lat więzienia. – Tu nie mamy takiej sytuacji jak w przypadku zmuszania do budowy bloków węglowych, gdzie wiadomo, że będą straty, ale wystarczy wpisać do excela odpowiednie prognozy cenowe, aby się obronić. Za niepodwyższenie cen sprzedaży gdy wiadomo, że to przyniesie straty, grozi prokurator – tłumaczy przedstawiciel jednej ze spółek energetycznych. Rozmówcy WysokieNapiecie.pl z innej spółki energetycznej nie kryją frustracji wywołanej ostatnimi działaniami polityków i kwitują je jednym słowem: chaos. Co zrobią prezesi spółek energetycznych? Czy kapitalizm znowu źle się kojarzy? Czym może skutkować repolonizacja? O tym w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.