Instalacja fotowoltaiczna z magazynem energii

Poznaj orientacyjne koszty

Słup energetyczny na prywatnej działce. Kiedy właściciel może żądać wynagrodzenia?

Słup energetyczny na prywatnej działce. Kiedy właściciel może żądać wynagrodzenia?

Jeszcze w okresie PRL infrastruktura energetyczna i wodno-kanalizacyjna powstawała na prywatnych nieruchomościach, bez zawierania szczegółowych umów z właścicielami. W efekcie wiele osób przez lata nie otrzymywało wynagrodzenia za korzystanie z ich gruntów, mimo że obecność infrastruktury znacząco ograniczała możliwość zabudowy lub sprzedaży działki. Dziś nawet około 20 mln działek może być obciążonych urządzeniami przesyłowymi.

925x200 6
Reklama

Co oznacza słup energetyczny na prywatnej działce?

Polska sieć dystrybucyjna energii elektrycznej przekroczyła 1 mln km linii, a operatorzy zarządzają ponad 260 tys. stacji transformatorowych. Znaczna część tej infrastruktury przebiega przez grunty należące do właścicieli prywatnych, rolników i przedsiębiorców. W wielu przypadkach obecność linii ogranicza sposób korzystania z nieruchomości – może utrudniać zabudowę, sadzenie wysokich drzew albo sprzedaż działki. 

Jeszcze większe ograniczenia dotyczą gazociągów wysokiego ciśnienia, wokół których wyznaczane są strefy kontrolowane praktycznie uniemożliwiające jakąkolwiek zabudowę.

Orzeczenia ważne dla sporów o służebność przesyłu

W odpowiedzi na roszczenia właścicieli działek, przedsiębiorstwa argumentowały, że skoro urządzenia znajdują się na działce od kilkudziesięciu lat, nabyły prawo do korzystania z niej. Takie stanowisko przez długi czas było akceptowane przez znaczną część sądów, co powodowało oddalanie pozwów o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z gruntów. Dopiero w 2008 roku do polskiego prawa wprowadzono instytucję służebności przesyłu, która umożliwia przedsiębiorstwom legalne korzystanie z cudzej nieruchomości, ale jednocześnie przewiduje obowiązek wypłaty właścicielowi odpowiedniego wynagrodzenia.

Jednak dopiero po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z końca 2025 roku oraz późniejsze stanowisko Sądu Najwyższego z marca 2026 roku otworzyły właścicielom nieruchomości drogę do skuteczniejszego kwestionowania zarzutu zasiedzenia. W mediach opisywane są przypadki właścicieli, którzy otrzymywali propozycje wynagrodzenia rzędu 30-50 tys. zł za ustanowienia służebności przesyłu. Zdarzają się jednak sytuacje, gdy rzeczoznawcy wyceniają należne wynagrodzenie znacznie wyżej, niż proponuje przedsiębiorstwo. W najbardziej wartościowych lokalizacjach wynagrodzenie lub inne roszczenia związane z ograniczeniem korzystania z nieruchomości mogą sięgać nawet kilkuset tysięcy złotych. Jednym z głośniejszych przykładów była sprawa nieruchomości położonej w pobliżu strategicznego gazociągu w rejonie Świnoujścia, gdzie właściciel uzyskał ponad 640 tys. zł wynagrodzenia z uwagi na praktyczny zakaz wykorzystania znacznej części działki.

Eksperci podkreślają jednak, że nie każda osoba posiadająca słup energetyczny na swojej działce automatycznie otrzyma odszkodowanie, a każda sprawa wymaga indywidualnej analizy stanu prawnego nieruchomości.

Jak dochodzić roszczeń za słup lub linię na działce?

Osoby rozważające dochodzenie swoich praw powinny w pierwszej kolejności sprawdzić księgę wieczystą nieruchomości i ustalić właściciela urządzeń przesyłowych. Następnie warto zlecić rzeczoznawcy majątkowemu wycenę ograniczeń wynikających z obecności infrastruktury. Na tej podstawie można rozpocząć negocjacje z operatorem, a jeśli nie przyniosą one porozumienia – skierować sprawę do sądu. 

Wysokość możliwego wynagrodzenia zależy przede wszystkim od wartości nieruchomości, powierzchni objętej ograniczeniami, rodzaju infrastruktury oraz wpływu urządzeń na możliwość korzystania z działki.

Spory o grunty mogą podnieść koszty inwestycji sieciowych

Zdaniem prawników ostatnie orzeczenia mogą zapoczątkować jedną z największych fal sporów majątkowych pomiędzy właścicielami nieruchomości a przedsiębiorstwami przesyłowymi od wielu lat. Choć dla właścicieli gruntów oznacza to realną szansę na uzyskanie odszkodowań, eksperci zwracają uwagę, że rosnąca liczba postępowań sądowych i wyższe koszty regulowania stanu prawnego infrastruktury mogą utrudnić lub wydłużyć realizację inwestycji związanych z modernizacją sieci elektroenergetycznych. W praktyce oznacza to ryzyko opóźnień w przyłączaniu nowych źródeł odnawialnych i rozbudowie sieci przesyłowych w Polsce.

Zobacz też: PSE ogłosiły okresy przywołania. Rynek mocy ma wesprzeć sieć wieczorem

Źródła: Portal Samorządowy, prawo.pl, gov.pl 

Fot: Canva

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.