Energia wiatrowa Rodzina Wyszyńskich cierpi przez turbiny wiatrowe 18 września 2017 Energia wiatrowa Rodzina Wyszyńskich cierpi przez turbiny wiatrowe 18 września 2017 Przeczytaj także Energia wiatrowa Niemiecka morska energetyka wiatrowa przekroczyła 10 GW. Branża postuluje reformę systemu aukcyjnego Niemcy szybko zwiększają moc morskich farm wiatrowych, lecz realizacja kolejnych inwestycji pozostaje niepewna. W pierwszej połowie 2026 roku łączna moc instalacji przekroczyła 10 GW, ale znaczna część przyznanych projektów nie ma jeszcze ostatecznych decyzji inwestycyjnych. Branża postuluje reformę systemu aukcyjnego i wprowadzenie dwustronnych kontraktów różnicowych. Energia wiatrowa Bałtyk 2 i 3: zakończono 4 km przewiertów pod plażą i wydmami dla kabli eksportowych W rejonie Lędowa, ok. 3 km na zachód od Ustki, zakończono cztery przewierty dla kabli eksportowych morskich farm wiatrowych Bałtyk 2 i 3. Przygotowane przepusty umożliwią przeprowadzenie kabli pod cennymi przyrodniczo terenami plaży i wydm bez prowadzenie otwartego wykopy. Państwo Wyszyńscy mieszkają w Kleczewie, mieście usytuowanym w województwie wielkopolskim. Od kilku lat ich życie zakłóca szum, spowodowany zbyt bliską lokalizacją turbiny wiatrowej względem ich gospodarstwa domowego. Odległość pomiędzy domem a wiatrakiem wynosi 150 metrów, a generowany przez urządzenie hałas nierzadko przekracza 60 decybeli. Rodzina Wyszyńskich apeluje o rozwiązanie problemu, który w znaczny sposób przeszkadza w ich codziennym życiu. Reklama Kontrowersje w tej sprawie wywołuje zwłaszcza fakt, że kłopotliwa turbina została postawiona na działce należącej do wiceburmistrza Kleczewa. Co więcej, pozostałe urządzenia wchodzące w skład tej samej farmy wiatrowej, ulokowane zostały na działkach syna włodarza gminy. Po wielu sporach i próbach polubownego rozwiązania problemu, sąd unieważnił pozytywną decyzję środowiskową oraz pozwolenie na budowę wiatraka, lecz dzięki kruczkom prawnym urządzenie to wciąż pracuje. I hałasuje. Jakub Zieliński z Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu wyjaśniał, że sama decyzja o unieważnieniu pozwoleń nie stanowi końca sprawy. Przepisy uchwalone przez ustawodawcę przewidują w takiej sytuacji konieczność przeprowadzenia dodatkowego postępowania, które wykaże, czy ta inwestycja może funkcjonować, czy też nie – tłumaczył dziennikarzowi realizującemu program Uwaga TVN. Wciąż jednak nie zanosi się na szybkie rozwiązanie problemu, uprzykrzającego życie rodziny Wyszyńskich. W wyniku podobnych, nierozsądnych decyzji urzędników, społeczeństwo może stawać się nieprzychylnie nastawione do wiatraków i zielonej energii. Zwłaszcza w przypadku takich inwestycji konieczny jest zdrowy rozsądek, by nie utrudniać życia postronnych osób. Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.