Energia wiatrowa Rodzina Wyszyńskich cierpi przez turbiny wiatrowe 18 września 2017 Energia wiatrowa Rodzina Wyszyńskich cierpi przez turbiny wiatrowe 18 września 2017 Przeczytaj także Polska ABW sprawdza rynek kryptowalut w Polsce. Zondacrypto w tle sporu o weto Premier Donald Tusk odniósł się do sytuacji na rynku kryptowalut w Polsce, wskazując na problemy zgłaszane przez użytkowników giełd oraz na spór polityczny wokół zawetowanej ustawy regulującej ten rynek. W wystąpieniu premier przytoczył również informacje przekazane przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW). Energia wiatrowa Turbiny poziome vs pionowe: skąd 59% różnicy w produkcji energii w testach? Inwestycja w przydomową elektrownię wiatrową jest często przedstawiana jako idealne dopełnienie instalacji fotowoltaicznej, jednak rzeczywiste uzyski energetyczne bywają rozczarowujące dla wielu inwestorów. Badania przeprowadzone przez krajowe uczelnie oraz testy terenowe wskazują na drastyczne różnice w efektywności między turbinami o osi poziomej a pionowej. Państwo Wyszyńscy mieszkają w Kleczewie, mieście usytuowanym w województwie wielkopolskim. Od kilku lat ich życie zakłóca szum, spowodowany zbyt bliską lokalizacją turbiny wiatrowej względem ich gospodarstwa domowego. Odległość pomiędzy domem a wiatrakiem wynosi 150 metrów, a generowany przez urządzenie hałas nierzadko przekracza 60 decybeli. Rodzina Wyszyńskich apeluje o rozwiązanie problemu, który w znaczny sposób przeszkadza w ich codziennym życiu. Reklama Kontrowersje w tej sprawie wywołuje zwłaszcza fakt, że kłopotliwa turbina została postawiona na działce należącej do wiceburmistrza Kleczewa. Co więcej, pozostałe urządzenia wchodzące w skład tej samej farmy wiatrowej, ulokowane zostały na działkach syna włodarza gminy. Po wielu sporach i próbach polubownego rozwiązania problemu, sąd unieważnił pozytywną decyzję środowiskową oraz pozwolenie na budowę wiatraka, lecz dzięki kruczkom prawnym urządzenie to wciąż pracuje. I hałasuje. Jakub Zieliński z Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu wyjaśniał, że sama decyzja o unieważnieniu pozwoleń nie stanowi końca sprawy. Przepisy uchwalone przez ustawodawcę przewidują w takiej sytuacji konieczność przeprowadzenia dodatkowego postępowania, które wykaże, czy ta inwestycja może funkcjonować, czy też nie – tłumaczył dziennikarzowi realizującemu program Uwaga TVN. Wciąż jednak nie zanosi się na szybkie rozwiązanie problemu, uprzykrzającego życie rodziny Wyszyńskich. W wyniku podobnych, nierozsądnych decyzji urzędników, społeczeństwo może stawać się nieprzychylnie nastawione do wiatraków i zielonej energii. Zwłaszcza w przypadku takich inwestycji konieczny jest zdrowy rozsądek, by nie utrudniać życia postronnych osób. Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.