Wiadomości OZE Nil – rzeka, która umiera 16 października 2017 Wiadomości OZE Nil – rzeka, która umiera 16 października 2017 Przeczytaj także Publicystyka Rada Pokoju Trumpa. Co to oznacza dla Europy i Polski Kiedy politycy mówią o pokoju, większość ludzi chce wierzyć, że chodzi o coś dobrego i potrzebnego. Wojny, napięcia i strach stały się codziennością, więc każda inicjatywa zapowiadająca rozmowy i porozumienie brzmi jak promyk nadziei. Problem zaczyna się wtedy, gdy za hasłem „pokój” kryje się układ, którego zasady nie są jasne, a realna władza skupia się w rękach jednego lidera. Energia jądrowa Koniec 40-letniego zakazu? Dania rozważa powrót do atomu Po czterech dekadach zakazu wykorzystywania energetyki jądrowej w skandynawskim kraju, toczą się polityczne dyskusje by dokonać ponownego przełomu w polityce energetycznej. Rząd Dani w zeszłym tygodniu ogłosił, że rozpocznie analizę wykorzystania SMR-ów, jako uzupełnienia dla imponującej w tym kraju produkcji OZE. Nil, jedna z najdłuższych na świecie rzek, posiadająca długość 6 853 km, kurczy się w zastraszającym tempie. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest zwiększająca się populacja ludzka (ilość mieszkańców dorzecza Nilu ma się podwoić do 2050 roku) oraz coraz większe wykorzystywanie zasobów rzeki w celu zaspokajania potrzeb związanych z ludzką egzystencją. Reklama Zawsze traktowaliśmy rzekę źle, zawsze zakładaliśmy, że jest ona wystarczająco duża. Rybacy zarabiający od pokoleń na życie ponoszą coraz większe straty. Wielu chce zakończyć pracę w tym zawodzie. Zanieczyszczenia spowodowane gwałtowną urbanizacją i brak ekologicznej infrastruktury dodatkowo potęguje problemy rzeki – skomentował Youssef Abugroun, inżynier. Według naukowców inną przyczyną takiego stanu rzeczy mogą być zachodzące zmiany klimatyczne, w tym coraz mniej obfite opady deszczów, stanowiące główny regulator poziomu wody w tej rzece. Czasem deszcz jest silniejszy, czasami lżejszy, ale zawsze inny – powiedział Lakemariam Yohannes Worku, wykładowca i badacz klimatu z etopskiego Arba Minch University. Kiedy spadnie zbyt mało deszczu, rośliny cierpią. Kiedy jednak pada zbyt gwałtownie, intensywna burza wymywa górną powierzchnię ziemi, co prowadzi do zatykania zapór rzecznych z powodu osadów. Z tego powodu w kolejnych dekadach oczekuje się postępującego zmniejszenia przepływu rzeki oraz jej pustynnienia. Będzie to z olbrzymią szkodą nie tylko dla ekosystemu samego Nilu, ale wpłynie również na zwiększenie zanieczyszczenia rzeki oraz przysporzy kłopotów ludzkiej populacji. Trudno kontynuować uprawę, gdy masz przeciwko sobie nie tylko pustynie, ale również pogodę – takimi spostrzeżeniami na temat przyszłości tego regionu podzielił się Awad Hawran, który zajmuje się uprawą trzciny cukrowej, mango i arbuzów na działce zlokalizowanej blisko Nilu. Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.