Energetyka 1,5 mld zł w tle regulacyjnego chaosu. URE i spółki obrotu na kursie kolizyjnym 09 lutego 2026 Energetyka 1,5 mld zł w tle regulacyjnego chaosu. URE i spółki obrotu na kursie kolizyjnym 09 lutego 2026 Przeczytaj także Energetyka AI wykryje cyberatak w 2 sekundy. Nowy model chroni elektrownie z 93% skutecznością Tradycyjne zapory cybernetyczne przegrywają z coraz bardziej inteligentnymi atakami, które naśladują rutynową pracę elektrowni. Z tego powodu naukowcy opracowują technologię sztucznej inteligencji, która będzie w stanie odpowiedzieć na nowe zagrożenia. Energetyka ETS i ceny energii. Kto zyskuje, kto traci na unijnym systemie emisji CO₂? System handlu emisjami CO₂ (ETS) ponownie stał się jednym z głównych tematów unijnej debaty o cenach energii. Część państw członkowskich domaga się jego korekty, wskazując na rosnące koszty dla gospodarki i odbiorców, podczas gdy inni podkreślają jego kluczową rolę w ograniczaniu emisji. Urząd Regulacji Energetyki zakwestionował sposób rozliczania rekompensat przez największe spółki obrotu energią w Polsce. W tle jest ponad 1,5 mld zł i spór o to, czy środki wypłacane z budżetu państwa powinny być traktowane jak przychód podlegający odpisom. Sprawa pokazuje konsekwencje legislacyjnego chaosu z okresu mrożenia cen energii. Reklama Konflikt o definicję przychodów Cztery krajowe spółki obrotu energią elektryczną – PGE, Enea, Energa i Tauron – otrzymały protokoły kontroli URE, z których wynika, że zastosowana przez nich interpretacja przepisów stoi w sprzeczności z interpretacją regulatora. W 2023 roku zdaniem prezes URE, Renaty Mroczek, firmy te nie odprowadziły na Fundusz Wypłaty Różnicy Ceny (FWRC) łącznie około 1,573 mld złotych. W komunikacie z 27 stycznia 2026 roku możemy przeczytać, że ani aktualne, ani wcześniejsze stanowiska regulatora nie miały na celu objęcia odpisem na FWRC „nieistniejących przychodów”. Zgodnie z wyjaśnieniami chodzi jedynie o wszystkie ustawowo określone przychody przedsiębiorstw, o których mowa w art. 21 ustawy o środkach nadzwyczajnych. Obowiązkiem objęte zostały przez ustawodawcę, wszystkie faktycznie uzyskane przez podmioty zobowiązane przychody ze sprzedaży energii elektrycznej oraz inne przychody, wynikające z umowy sprzedaży energii elektrycznej na potrzeby tej sprzedaży – czytamy w komunikacie URE. Oznacza to, że regulator stoi na stanowisku, że przy obliczaniu tzw. nadzwyczajnych przychodów, od których należało dokonywać odpisów na Fundusz Wypłaty Różnicy Ceny (FWRC), powinny być uwzględniane nie tylko wpływy ze sprzedaży energii, lecz także rekompensaty wypłacane z budżetu państwa w związku z obowiązkiem stosowania cen zamrożonych. Według regulatora rekompensaty stanowią integralną część przychodów i muszą być uwzględniane przy kalkulacji odpisu przez cały okres od grudnia 2022 do końca 2023 roku. Z taką interpretacją nie zgadzają się spółki obrotu, które argumentują, że rekompensaty miały charakter wyrównawczy i nie mogą być traktowane jak zysk, od którego należałoby dokonywać dodatkowych wpłat na fundusz. Energetyka wchodzi w fazę niedoboru kadr. Instytucje wskazują na rosnącą lukę kompetencyjną Czy sprawa znajdzie rozwiązanie? W ocenie komentatorów sytuacja jest konsekwencją legislacyjnego chaosu z okresu bardzo wysokich cen energii elektrycznej. Przepisy wprowadzające limity cen i mechanizm redystrybucji „nadzwyczajnych zysków” uchwalano w pośpiechu, a następnie wielokrotnie nowelizowano. Zasady obliczania odpisów zmieniały się w trakcie obowiązywania ustawy, obejmując stopniowo kolejne kategorie przychodów. Prawodawca zagwarantował godziwy poziom przychodów dla każdego podmiotu zobowiązanego, wskazując, że wszystko ponad ten poziom, powinno zostać redystrybuowane na potrzeby obniżenia cen energii elektrycznej dla odbiorców końcowych – tłumaczy URE w komunikacie. Spółki zapowiedziały analizę stanowiska regulatora i złożenie odpowiedzi w przewidzianych terminach, co powinno nastąpić w tym tygodniu. Zgodnie z wyliczeniami URE niedopłaty sięgają znaczących kwot: PGE Obrót – 605 mln zł, Energa Obrót – 551 mln zł, Enea – 140 mln zł, Tauron Sprzedaż wraz ze Sprzedażą GZE – 277 mln zł. Jeśli odpowiedzi przygotowane przez dystrybutorów nie wpłyną na zmianę interpretacji Urzędu Regulacji Energetyki, to mogą otrzymać decyzję o zwrocie nieodprowadzonej do Funduszu kwoty pod rygorem natychmiastowej wykonalności. W takim wariancie spółki będą musiały szybko zabezpieczyć środki na wpłatę, co może wpłynąć na ich płynność finansową. Sprawa może także przerodzić się w wieloletni spór przed Sądem Ochrony Konkurencji i Konsumentów, co da czas na stworzenie odpowiednich rezerw finansowych na rzecz spłaty zaległości i ewentualnych kar. Sprawa jest kolejnym czynnikiem niepewności – zarówno dla spółek obrotu, jak i dla całego sektora energetycznego, w okresie wielkich wyzwań inwestycyjnych i regulacyjnych związanych z koniecznością transformacji energetycznej. Zobacz też: Znamy stan polskiej energetyki. Konieczne 66 mld złotych na rozwój sieci elektroenergetycznej Źródła: PAP, URE, Wysokie Napięcie, Tauron, PGE, Energa Fot. Canva (Mayukh Karmakar, FUHMariaM) Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.