Autonomiczna ciężarówka do ciężkich zadań

Transport naziemny i powietrzny to obszary dynamicznie rozwijające się. Na uwagę zasługuje projekt zaproponowany przez szwedzki startup podczas Goodwood Festival of Speed w Wielkiej Brytanii – autonomiczna ciężarówka T-Log.

Autonomiczna ciężarówka T-Long oparta jest na zaprezentowanej wcześniej wersji T-Pod. Tym razem jednak przeznaczona jest do transportu drewnianych bali. Robert Falck, dyrektor generalny Einride, komentując debiut pojazdu, powiedział: „Einride nieustannie przesuwa granice autonomicznych i całkowicie elektrycznych pojazdów, by poprowadzić do zrównoważonego transportu. T-Log to pojazd, który spełnia surowe rygory ekologiczne”.

Według specyfikacji technicznej zaprezentowanej przez producenta pojazd może pokonać 200 km na jednym ładowaniu dzięki zastosowaniu akumulatora o mocy 200 kWh. Sama technologia jazdy autonomicznej używa platformy samojezdnej Nvidia Drive, która umożliwia sterowanie zdalne.

Uwagę skupia także bezkabinowa konstrukcja pojazdu. „Nie ma kabiny dla operatora, jednak jest możliwe zdalne sterowanie przez człowieka oddalonego nawet setki kilometrów za pomocą technologii bezpieczeństwa Telantation Phantom Auto zaprojektowanej tak, aby zapewniać niezawodną, ​​minimalną telekomunikację nawet w trybie 4G”, powiedział Robert Falck.

Bezkabinowa konstrukcja to również zwiększenie ładowności, a baterie elektryczne to niższe koszty eksploatacji nawet w najtrudniejszych warunkach. Niestety firma Einride nie opublikowała harmonogramu produkcji ani ceny docelowej. Wspomniano jedynie, że brak kabiny operatora sprawi, że ciężarówka będzie tańsza w produkcji.

Specyfikacja T-Long: zasięg 200 km za jednym ładowaniu, prędkość maksymalna 85 km/h (ograniczona elektronicznie), pojemność baterii 200 kWh, rozmiar 7 m × 2,5 m (w przybliżeniu), waga 26 ton z pełnym obciążeniem.

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej:

Ocean Cleanup – sposób na zanieczyszczenie oceanów

Zespół naukowców prowadzony przez doktora Christiana Schmidta z niemieckiego Centrum Helmholts ds. Badań Środowiskowych w Lipsku (UFZ) udowodnił, że 80 – 95% plastikowych śmieci, które trafiają do mórz i oceanów, pochodzą z 10 wielkich rzek. Mowa tutaj o: Jangcy, Indus, Rzeka Żółta (Huang He), Hai He, Ganges, Rzeka Perłowa, Amur i Mekong. Te przepływają przez kraje wschodniej Azji, przede wszystkim przez Chiny. Do tego niechlubnego grona, niemieccy naukowcy wliczają jeszcze dwie rzeki afrykańskie: Nil oraz Niger.

„Przedszkolaku złap oddech”

W ramach kampanii „Mogę zatrzymać smog – przedszkolaku złap oddech”, którą prowadzi samorząd województwa śląskiego, w 100 przedszkolach pojawią się oczyszczacze powietrza. Akcja ma na celu podniesienie świadomości przeciwdziałania zagrożeniom, jakie niesie smog.