Ekologia Badanie ptasich odchodów metodą na określenie liczebności populacji 26 grudnia 2020 Ekologia Badanie ptasich odchodów metodą na określenie liczebności populacji 26 grudnia 2020 Przeczytaj także Ekologia System kaucyjny: koniec okresu przejściowego. Czy zwracanie opakowań się opłaca? Od 1 stycznia 2026 roku w Polsce kończy się okres przejściowy systemu kaucyjnego. Butelki plastikowe, puszki metalowe i szklane butelki wielokrotnego użytku trafiają do obrotu wyłącznie z oznaczeniem kaucji, a każdy konsument, który je zwraca, może odzyskać kilkaset złotych rocznie. To nie tylko krok w stronę ochrony środowiska, ale także finansowa zachęta do zmiany konsumpcyjnych nawyków w celu ochrony domowego budżetu. Ekologia Świąteczne nadwyżki odpadów. Prawidłowa segregacja oraz co zrobić z choinką i żywnością? Koniec świąt to dla systemów gospodarki odpadami jeden z najbardziej obciążających momentów w roku. Do koszy trafiają nadwyżki jedzenia, opakowania po prezentach, dekoracje i choinki. Tymczasem wiele z tych rzeczy można jeszcze wykorzystać, oddać lub prawidłowo posegregować. Podpowiadamy, co zrobić z poświątecznymi nadwyżkami, by mniej trafiło na wysypiska, a więcej zostało w obiegu. Naukowcy już od dłuższego czasu poszukują skutecznych metod na zliczanie morskiego ptactwa. Na niezwykły pomysł wpadli amerykańscy naukowcy. Postanowili wykorzystać do tego… ptasie odchody. Reklama Odchody w służbie historii Badacze z Queen’s University w Ontario pobrali próbki osadów wokół najpopularniejszych miejsc lęgowych. Na osad składały się przede wszystkim ptasie odchody i błoto. Zbadanie materiału badawczego pod mikroskopem oraz przeprowadzenie szeregu testów specjalistycznych pozwoliło na prześledzenie zmian w liczebności populacji już od XVI wieku. To od tego czasu doszło do ingerencji człowieka na terenie zamieszkałym przez ptactwo. Jednak niektóre próbki miały ponad 5 tysięcy lat! Wówczas to w Ameryce Północnej osadnicy natrafiali na olbrzymie ilości ptactwa wodnego. Nowa Funlandia była siedliskiem tak dużej ilości gatunków, że Francuzi nazwali ją Grand Colomber ( z franc. Wielki Gołębnik). I dzisiaj można na niej spotkać aż 300 000 osobników. Ale to tylko 16% populacji z dawnych czasów. Drastyczny spadek populacji Naukowców zajmujących się badaniami najbardziej przeraża fakt, jak drastycznie zmniejszyła się liczba osobników ptactwa wodnego. Przykładem, na którym prowadzono badania był gatunek zwany nawałnikiem. Postanowiono prześledzić, jaka jest mediana zmniejszania się populacji, czy jest stała i czy jest w miarę naturalna- na ile wpływa na nią ingerencja człowieka. Można to było określić przez skład ich odchodów. Jeśli były kwaśne – kolonia się zwiększała, a jeśli poziom kwasowości w osadzie się zmniejszał, trend był odwrotny. Czy winny jest człowiek? Analiza wykazała, że populacja nawet bez ingerencji człowieka przeżywała wzrosty i spadki. Ale to właśnie nadejście ludzi na te tereny spowodowało ostateczne załamanie. W tej chwili w niektórych miejscach, jak właśnie w Nowej Funlandii, udaje się utrzymywać kolonie w miarę stabilnej wielkości. Ale jedno jest pewne – to nasze działania spowodowały tak olbrzymi spadek ilości ptactwa na całym świecie. Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.