Elektromobilność Chińskie elektryki coraz popularniejsze w Polsce. MON sprawdza ryzyka dla bezpieczeństwa danych 30 stycznia 2026 Elektromobilność Chińskie elektryki coraz popularniejsze w Polsce. MON sprawdza ryzyka dla bezpieczeństwa danych 30 stycznia 2026 Przeczytaj także Elektromobilność Zima testuje autobusy elektryczne. Przeszkody dla transportu miejskiego w Polsce Niskie temperatury, większe zużycie energii i konieczność częstszego ładowania sprawiają, że zimą transport publiczny oparty na autobusach elektrycznych działa w trudniejszych warunkach niż latem. Przykłady z polskich miast pokazują, że problem nie dotyczy samej technologii, lecz sposobu jej wdrożenia i przygotowania systemu transportowego na sezon zimowy. Elektromobilność Budżet programu NaszEauto wyczerpał się. Mimo wyczerpania środków nadal istnieje możliwość uzyskania dotacji W pierwszym miesiącu 2026 roku statystyki dotyczące programu wskazywały, że beneficjentów znacząco przybyło. Tylko do 16 stycznia złożono niemal 5 tysięcy nowych wniosków, wykorzystując kolejne 152,5 mln zł z budżetu. Choć dokładne statystyki nie zostały jeszcze podane do wiadomości publicznej, można jednak stwierdzić, że przez kolejne 11 dni zainteresowanie programem utrzymywało się na bardzo wysokim poziomie. Doprowadziło to do wyczerpania się budżetu. Chińskie samochody coraz szybciej zdobywają polski rynek dzięki konkurencyjnym cenom i nowoczesnym technologiom. Równocześnie ich rosnąca obecność budzi zainteresowanie służb i resortu obrony, które analizują potencjalne zagrożenia związane z gromadzeniem danych przez inteligentne systemy pojazdów. Polska, podobnie jak inne państwa europejskie, rozważa wprowadzenie zasad ograniczających wykorzystanie takich aut w przestrzeniach wojskowych. Reklama Spis treści ToggleOgraniczenia dla chińskich pojazdówPopularność elektryków z Chin w PolsceInteligentne pojazdy a bezpieczeństwo państwoweEuropa zabezpiecza się przed technologią z Chin Ograniczenia dla chińskich pojazdów Jeszcze kilka lat temu chińskie samochody były w Polsce rzadkością, dziś natomiast coraz częściej pojawiają się na ulicach. Atrakcyjne ceny, bogate wyposażenie oraz długie gwarancje sprawiły, że marki z Chin zaczęły skutecznie konkurować z europejskimi, koreańskimi i japońskimi producentami. W 2025 roku ich udział w polskim rynku motoryzacyjnym wyraźnie wzrósł, szczególnie w segmencie aut elektrycznych i hybrydowych. Równolegle z rosnącą popularnością pojazdów z Chin, pojawiają się pytania o bezpieczeństwo danych i potencjalne ryzyka związane z nowoczesnymi systemami pokładowymi. Współczesne samochody, zwłaszcza elektryczne – zbierają ogromne ilości informacji o lokalizacji, stylu jazdy, otoczeniu i użytkowniku. To właśnie ten aspekt sprawił, że polskie służby oraz Ministerstwo Obrony Narodowej (MON) zaczęły analizować możliwe zagrożenia i rozważać wprowadzenie ograniczeń dotyczących korzystania z chińskich pojazdów w newralgicznych miejscach, takich jak obiekty wojskowe. Europa reaguje na chińskie oprogramowanie w autobusach. Polska zamawia 30 nowych pojazdów Popularność elektryków z Chin w Polsce W sektorze samochodów elektrycznych obecność chińskich producentów w Polsce rośnie szybciej, niż w całym rynku motoryzacyjnym. Według danych branżowych w ubiegłym roku chińskie marki odpowiadały już za zauważalną część nowych rejestracji aut elektrycznych, przy czym ich udział w segmencie BEV był wyższy, niż w rynku ogółem. Największą rolę odgrywały marki MG, BYD oraz Chery, które systematycznie zwiększały sprzedaż, dzięki agresywnej polityce cenowej i szerokiej ofercie modeli elektryków i hybryd plug-in. Chociaż Polska pozostaje mniejszym rynkiem, niż Niemcy czy Francja, tempo wzrostu sprzedaży chińskich elektryków należy do najwyższych w UE, zbliżając się do kilkunastu procent i rośnie szybciej, niż sprzedaż producentów europejskich i amerykańskich. W Polsce kluczowym czynnikiem wzrostu jest stosunek ceny do wyposażenia: średnie koszty modeli elektrycznych i zelektryfikowanych oferowanych przez chińskich producentów są dużo niższe, niż w przypadku konkurencji z Europy czy Korei, co pozwala im przyciągać klientów, którzy wcześniej wybierali pojazdy używane lub tańsze modele spalinowe. Jednocześnie struktura sprzedaży pokazuje, że chińskie elektryki są kupowane zarówno przez klientów indywidualnych, jak i firmy, dla których istotne są koszty zakupu, długie gwarancje oraz nowoczesne systemy multimedialne i wspomagania jazdy. Inteligentne pojazdy a bezpieczeństwo państwowe W efekcie debata wokół chińskich samochodów w Polsce i Europie zaczęła zmierzać w z poziomu ekonomicznego w stronę bezpieczeństwa technologicznego i kontroli danych. Eksperci podkreślają, że problem nie dotyczy wyłącznie producentów z Chin, ponieważ nowoczesne pojazdy wszystkich marek są dziś zaawansowanymi systemami cyfrowymi, zdolnymi do gromadzenia i przesyłania ogromnych ilości informacji. Kluczowym wyzwaniem staje się miejsce przetwarzania danych, nadzór nad nimi oraz stopień zależności producentów od państwowych struktur i regulacji. Europa zabezpiecza się przed technologią z Chin Szczególne środki ostrożności wobec technologii motoryzacyjnej z Chin wdrażają także inne państwa, takie jak Wielka Brytania, gdzie część jednostek wojskowych ograniczyła dostęp pojazdów elektrycznych z Chin do najbardziej chronionych obiektów, a resort obrony zaktualizował wewnętrzne wytyczne dotyczące korzystania z pojazdów wyposażonych w zaawansowane systemy łączności. Wprowadzono m.in. zalecenia, by nie prowadzić poufnych rozmów w pojazdach oraz nie podłączać służbowych urządzeń do systemów samochodowych. W Polsce MON rozważa analogiczne działania obejmujące ograniczenie wjazdu pojazdów określonego pochodzenia na teren jednostek wojskowych, zakaz łączenia służbowych urządzeń z chińskimi systemami oraz opracowanie jednolitych procedur oceny ryzyka dla pojazdów wykorzystujących technologię gromadzenia i transmisji danych. Celem tych działań ma nie być eliminacja konkretnych marek, ale stworzenie spójnych zasad ochrony informacji w świecie coraz bardziej inteligentnych pojazdów. Zobacz też: Koniec zdalnego ogrzewania aut spalinowych w części krajów UE. Przewaga elektryków i hybryd plug-in Źródła: Samar, AutoŚwiat, Forsal, PAP, MON Fot: Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.