Diesel wiecznie żywy? VW zaprezentował nową odsłonę silnika 2.0 TDI

„Silniki diesla niemile widziane w centrum miasta.”„Producenci samochodów wygaszają prace nad jednostkami wysokoprężnymi”. „Coraz większe koszty związane z eksploatacją diesla zniechęcają potencjalnych nabywców”. Powyższe tytuły nagłówków świadczą o tym, że jesteśmy w trakcie przełomowego okresu dla silników wysokoprężnych. Coraz więcej koncernów motoryzacyjnych nie przewiduje w swej strategii na przyszłość żadnych planów rozwojowych dla tego popularnego i modnego do niedawna napędu.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Fakty te wydają się jednak ignorować konstruktorzy z Wolfsburga, którzy podczas Vienna Motor Syposium zaprezentowali swoja najnowszą jednostkę napędową 2.0 TDI. Według ich zapewnień charakteryzuje się ona ekologicznymi osiągami.

Jednostkę 2.0 TDI EA288 kompatybilną z systemem mild hybrid cechować ma wyjątkowo niska paliwożerność przy dużo wyższej kulturze pracy oraz mocy (o około 10%). Natomiast na jego ekologiczne osiągi wpłynie nowoczesna turbosprężarka.

Zmniejszą się również wysokie koszty wymiany filtra DPF. Za sprawą jego powiększenia wzrosła jego żywotność, co ma spowodować rzadszą konieczność wymiany.

Afera, która dotknęła koncern z Wolfsburga, odbiła się na renomie samochodów z logo VW. Miała też inny aspekt, o którym często nie pamiętamy. Jest nim całkowita zmiana w świadomości potencjalnych nabywców, którzy z nieufnością spoglądają na samochody z silnikami wysokoprężnymi.

Czy debiut nowego silnika wysokoprężnego (136 KM oraz 204 KM) odwróci kierunek światowej motoryzacji? Wydaje się to mało realne. Jednak na ostateczną ocenę poczekajmy do czasu, kiedy nowe silniki zaczną napędzać samochody z logo Audi, Volkswagena, Skody i Seata.