Elektryczne hulajnogi porzucane w okolicach rzek mogą spowodować ogromne zanieczyszczenia

Ekolodzy z grupy Odysseus 3.1 przeszukali przepływającą przez francuski Lyon rzekę Rodan. W przeciągu kilkunastu godzin wyłowili ponad 100 hulajnóg elektrycznych.

Hulajnogi elektryczne porzucane przez użytkowników w przypadkowych miejscach na stałe wpisały się w krajobraz dużych miast. Jak się jednak okazuje, ich nieodpowiedzialne pozostawienie nad brzegami rzek stanowi duże zagrożenie dla środowiska.

Po tym jak ekolodzy z francuskiego Lyonu zwrócili uwagę na ogromna ilość porzuconych nad brzegiem Rodanu pojazdów, przedstawiciele francuskiej Grupy Odysseus 3.1 postanowili sprawdzić, czy któraś z nich znalazła się w wodzie. Członkowie grupy przeczesali teren rzeki najdalej 300 metrów od brzegu. W kilka godzin zdołali wyłowić ponad 100 zardzewiałych hulajnóg.

Ekolodzy alarmują, że używane w produkcji sprzętów baterie litowe, w przypadku wycieku do wód, mogą doprowadzić do ich skażenia. Zjawisko jest powszechnie spotykane w miastach – media donoszą, że w Paryżu i Marsylii także zorganizowane zostały akcje wyławiania hulajnóg.

W związku z nasilaniem się tego precedensu władze niektórych regionów rozpoczęły kampanie informacyjne w mediach społecznościowych. Mają one uświadamiać, że hulajnogi w ruchu miejskim stanowią zagrożenie nie tylko dla mieszkańców i użytkowników tego sprzętu, ale również dla środowiska. Aby wymusić na operatorach pojazdów elektrycznych zmianę przepisów, ekolodzy i mieszkańcy dużych miast podejmują rozliczne działania. Postulują wprowadzenie m.in. specjalnych parkingów, co znacznie ograniczyłoby problem przypadkowo porzucanych hulajnóg.