OZE Fotowoltaiczny krzyż pojawił się na jednym z polskich kościołów 02 stycznia 2020 OZE Fotowoltaiczny krzyż pojawił się na jednym z polskich kościołów 02 stycznia 2020 Przeczytaj także OZE 90-letni dom i rachunki bliskie zeru. Termomodernizacja obniżyła zużycie, a zarządzanie energią wyzerowało koszty Czy niemal stuletni dom rodzinny może stać się wzorem efektywności energetycznej? Historia Pana Sławomira, który wrócił z Wielkiej Brytanii do rodzinnego domu, pokazuje, że o efektywności energetycznej decyduje nie sama technologia, lecz kompleksowe podejście – z termomodernizacją jako fundamentem. Przedstawiamy drogę od rachunków sięgających 2000 zł miesięcznie do pełnego komfortu i energetycznej wolności z zerowymi rachunkami za energię. OZE Cyberbezpieczeństwo OZE wchodzi w nową erę. Dyrektywa NIS2 oznacza kary i nowe obowiązki dla firm Nowe przepisy o cyberbezpieczeństwie mają realnie wpłynąć na polską energetykę odnawialną. Podpisana przez prezydenta ustawa wdrażająca dyrektywę NIS2 oznacza nowe obowiązki dla firm oraz ryzyko wielomilionowych kar za zaniedbania. Jednocześnie ma zwiększyć poziom bezpieczeństwa cyfrowego branży. W grudniu 2019 r. na froncie kościoła pw. Matki Boskiej Częstochowskiej w Pleszewie pojawiła się nietypowa instalacja. Fotowoltaiczny krzyż, bo o nim mowa, to inicjatywa miejscowego proboszcza, ks. Krzysztofa Guziałka. Reklama Ksiądz Guziałek nie ukrywa, że myśl o zamontowaniu paneli fotowoltaicznych na budynku kościoła spowodowana była przede wszystkim chęcią ograniczenia zbyt wysokich rachunków za prąd. Duchownego zainspirowało również nauczanie papieża Franciszka, a zwłaszcza encyklika „Laudato si”, w której papież skupia się na tematyce ekologii. – Wszyscy powinniśmy zatroszczyć się, by ten dom, z którego korzystamy, świat, Ziemię, przekazać kolejnym pokoleniom niezniszczony, zachować jego piękno, jego wspaniałość i czyste powietrze. Ta myśl papieża mi przyświecała – podkreślił ks. Krzysztof Guziałek, którego wypowiedź przytoczył portal tvn24.pl. W trakcie przygotowań do inwestycji wyszło na jaw, że część kościoła, na którą pada najwięcej promieni słonecznych, jest front budynku. Proboszcz uznał zatem, że panele warto ułożyć na kształt krzyża. Fotowoltaiczny krzyż został wykonany z 14 paneli fotowoltaicznych. Mierzy 12 metrów wysokości, jest szeroki na 6,5 metra. W nocy jest podświetlany na niebiesko i dobrze widoczny nawet z daleka. Jak wynika z pomiarów proboszcza pleszewskiej parafii, w trakcie pochmurnych dni zamontowane na kościele panele wyprodukują 3,5 kW na godzinę – jest to ilość energii wystarczająca do oświetlenia kościoła, a to już spora oszczędność dla parafii. Natomiast w słoneczne dni instalacja będzie w stanie osiągnąć pełną moc i produkować nawet 5,2 kW na godzinę. Nadwyżki energii zostaną przesłane do sieci, a parafia będzie mogła je odebrać w dogodnym dla siebie terminie. Proboszcz z Pleszewa nie zamierza spocząć na laurach – ma w planach wprowadzenie na terenie swojej parafii kolejnych proekologicznych inwestycji. – Ten rok będzie takim rokiem patrzenia, ile tego prądu żeśmy wyprodukowali, potem myślimy o następnych panelach fotowoltaicznych. Może w przyszłości zamontujemy je na powstającej plebanii? Myślimy też o wykorzystaniu przy ogrzewaniu plebanii pomp ciepła – wyraża swoją nadzieję ks. Guziałek, cytowany przez portal tvn24.pl. fot: Codzienny Poznań Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.