Fotowoltaiczny krzyż pojawił się na jednym z polskich kościołów

W grudniu 2019 r. na froncie kościoła pw. Matki Boskiej Częstochowskiej w Pleszewie pojawiła się nietypowa instalacja. Fotowoltaiczny krzyż, bo o nim mowa, to inicjatywa miejscowego proboszcza, ks. Krzysztofa Guziałka. 

Ksiądz Guziałek nie ukrywa, że myśl o zamontowaniu paneli fotowoltaicznych na budynku kościoła spowodowana była przede wszystkim chęcią ograniczenia zbyt wysokich rachunków za prąd. Duchownego zainspirowało również nauczanie papieża Franciszka, a zwłaszcza encyklika „Laudato si”, w której papież skupia się na tematyce ekologii. 

Fotowoltaika od Columbus Energy

Wszyscy powinniśmy zatroszczyć się, by ten dom, z którego korzystamy, świat, Ziemię, przekazać kolejnym pokoleniom niezniszczony, zachować jego piękno, jego wspaniałość i czyste powietrze. Ta myśl papieża mi przyświecała podkreślił ks. Krzysztof Guziałek, którego wypowiedź przytoczył portal tvn24.pl.

W trakcie przygotowań do inwestycji wyszło na jaw, że część kościoła, na którą pada najwięcej promieni słonecznych, jest front budynku. Proboszcz uznał zatem, że panele warto ułożyć na kształt krzyża. Fotowoltaiczny krzyż został wykonany z 14 paneli fotowoltaicznych. Mierzy 12 metrów wysokości, jest szeroki na 6,5 metra. W nocy jest podświetlany na niebiesko i dobrze widoczny nawet z daleka.

Jak wynika z pomiarów proboszcza pleszewskiej parafii, w trakcie pochmurnych dni zamontowane na kościele panele wyprodukują 3,5 kW na godzinę – jest to ilość energii wystarczająca do oświetlenia kościoła, a to już spora oszczędność dla parafii. Natomiast w słoneczne dni instalacja będzie w stanie osiągnąć pełną moc i produkować nawet 5,2 kW na godzinę. Nadwyżki energii zostaną przesłane do sieci, a parafia będzie mogła je odebrać w dogodnym dla siebie terminie. 

Proboszcz z Pleszewa nie zamierza spocząć na laurach –  ma w planach wprowadzenie na terenie swojej parafii kolejnych proekologicznych inwestycji. 

Ten rok będzie takim rokiem patrzenia, ile tego prądu żeśmy wyprodukowali, potem myślimy o następnych panelach fotowoltaicznych. Może w przyszłości zamontujemy je na powstającej plebanii? Myślimy też o wykorzystaniu przy ogrzewaniu plebanii pomp ciepła wyraża swoją nadzieję ks. Guziałek, cytowany przez portal tvn24.pl.

fot: Codzienny Poznań