Holenderscy naukowcy alarmują: fajerwerki są śmiertelnie niebezpieczne dla ptaków

Przełom grudnia i stycznia to dla zwierząt szczególnie trudny czas. Głośne eksplozje fajerwerków sprawiają, że psy i koty wpadają w panikę i często uciekają swoim właścicielom. Dla dziko żyjących ptaków ogłuszające huki wystrzelonych petard mogą skończyć się tragicznie.   

Jak poinformował portal Tech.wp.pl, w Holandii przeprowadzono specjalne badania mające na celu oszacowanie, czy i w jaki sposób fajerwerki wpływają na zdrowie i życie egzystujących na wolności ptaków. W trakcie sylwestrowej nocy wykorzystano radary pogodowe, by dzięki nim obserwować gromadne podrywanie się ptaków w powietrze, spowodowane wybuchami fajerwerków. Wyniki tego eksperymentu są szokujące: okazało się, że huk generowany przez wystrzeliwane petardy spowodował przepłoszenie setek tysięcy ptaków z obszaru o promieniu 40 kilometrów wokół radarów pomiarowych. W skali całego kraju oznacza to, że miliony ptaków mogły paść ofiarą sztucznego przepłaszania.

Fotowoltaika od Columbus Energy

– Sztuczne ognie nie są bezpośrednio zabójcze dla ptaków. Jednak czynniki stresogenne po wybuchu fajerwerków, takie jak dezorientacja lub latanie przy złej pogodzie, której normalnie ptaki unikają, mogą potencjalnie prowadzić do śmierci – zauważa dr Jarosław Krogulec, główny specjalista ds. ochrony przyrody w Ogólnopolskim Towarzystwie Ochrony Ptaków, cytowany przez portal Tech.wp.pl.

Choć fajerwerki nie zagrażają ptakom bezpośrednio, to prowokują je do podrywania się na bardzo duże wysokości – porównywalne do tych z jesiennych migracji. Dodatkowo zdezorientowane ptaki wpadają na bilbordy, rozbijają się o szklane tafle okien, zderzają z budynkami, samochodami, drzewami lub innymi ptakami, co powoduje ich śmierć bądź okaleczenia.

– Cała noc takich ptasich manewrów odbierze im całą energię potrzebną do przelotu do Afryki. Oznacza to, że jeszcze większa liczba ptactwa będzie zmuszona zostać w Polsce. Dla wielu oznacza to pewną śmierć, jeśli nie ze strachu ani wykończenia podczas nieustannych podrywań do lotu, to na pewno z głodu w kolejnych miesiącach – podkreśla Marek Lis ze Stowarzyszenia Ekomarina, którego wypowiedź przywołał portal RadioGdansk.pl. 

Ostatni dzień roku można spędzić inaczej, niż przy głośnym huku wybuchających fajerwerków. Udowodniło to np. miasto Łódź – 2019 rok został tam pożegnany baletem dronów.