Wiadomości OZE Import energii nie uleczy polskiej elektroenergetyki 14 sierpnia 2015 Wiadomości OZE Import energii nie uleczy polskiej elektroenergetyki 14 sierpnia 2015 Przeczytaj także Publicystyka Rada Pokoju Trumpa. Co to oznacza dla Europy i Polski Kiedy politycy mówią o pokoju, większość ludzi chce wierzyć, że chodzi o coś dobrego i potrzebnego. Wojny, napięcia i strach stały się codziennością, więc każda inicjatywa zapowiadająca rozmowy i porozumienie brzmi jak promyk nadziei. Problem zaczyna się wtedy, gdy za hasłem „pokój” kryje się układ, którego zasady nie są jasne, a realna władza skupia się w rękach jednego lidera. Energia jądrowa Koniec 40-letniego zakazu? Dania rozważa powrót do atomu Po czterech dekadach zakazu wykorzystywania energetyki jądrowej w skandynawskim kraju, toczą się polityczne dyskusje by dokonać ponownego przełomu w polityce energetycznej. Rząd Dani w zeszłym tygodniu ogłosił, że rozpocznie analizę wykorzystania SMR-ów, jako uzupełnienia dla imponującej w tym kraju produkcji OZE. Na łamach portalu BiznesAlert.pl wypowiada się ekspert ds. energetyki, Tomasz Chmal. Podziela on zdanie społeczności twierdząc, że w celu zapobieżenia sytuacji z ostatnich dni w przyszłości należy działać. Jak? Kupować więcej energii zza granicy czy budować własne rezerwy mocy? Reklama Tomasz Chmal porusza bardzo ważną kwestię importu energii elektrycznej, w rozmowie z BiznesAlert mówi, że sprowadzanie energii z zagranicy nie jest rozwiązaniem złym, szczególnie w sytuacji kryzysowej. Jednak, jego zdaniem, należy zdać sobie sprawę z podstawowego dylematu w tym zakresie tj. : czy energia jest takim samym towarem jak inne i powinniśmy iść w kierunku otwartego rynku energetycznego ze wszystkimi tego konsekwencjami pozytywnymi i negatywnymi, czy też energia to produkt dość szczególny ze względu na horyzont i kompleksowość inwestycji, pewność dostaw w długim okresie, itp. – Wybierając wariant liberalny otwieramy się na import energii; kupujemy „czystą” i niedrogą energię z Ukrainy, Niemiec czy Kaliningradu. Ci, którzy mają przewagę konkurencyjną (produkcja poza UE, ogromne nakłady poniesione we wcześniejszych okresach) wygrywają rynek w państwach ościennych. Elektrownie, kopalnie w kraju mają problemy ze zbytem własnej produkcji, borykają się ze zgromadzeniem kapitału na inwestycje, ograniczają produkcję, w konsekwencji upadają, a ich miejsce zajmuje energia z importu. Rynek energii (jak każdy inny) musi zakładać swoją nieefektywność, a tym samym powinien brać pod uwagę spekulacje (a’la Enron w Kalifornii w 2000), grę na blackout w celu wymuszenia na politykach określonych działań (systemy wsparcia, gwarancje etc.). To oczywiście celowo przerysowana wizja aby lepiej zakreślić ramy dylematu – przekonuje Chmal. Drugą, skrajną sytuacją przedstawioną przez Chmala jest autarkia energetyczna, w której Państwo uniemożliwia albo przynajmniej utrudnia wprowadzanie na rynek energii i surowców z importu przez co rynek się degeneruje. Energia jest droga, produkowana nieefektywnie, króluje lenistwo umysłowe z wyparciem ze świadomości postępu technologicznego w energetyce oraz możliwości z tym związanych. Obie te skrajne wizje, zdaniem pana Tomasza, należy odrzucić lecz jakiś azymut działań państwo musi sobie wyznaczyć. Wydaje się, że Polsce bliżej jest dziś do tego drugiego modelu, a jako reakcję naprawczą wiele osób wskazuje model liberalny. Zgodnie z relacją Tomasza Chmala, jest to myślenie błędne. Według jego oceny, podejmując decyzje importowe w energetyce, a szerzej budując model strategii sektora energetycznego kraju należałoby wyjść od własnych dobrze uświadomionych interesów. A na nie składają się pewne elementy, jak: dostępne zasoby, miejsca pracy, przewidywalna i pewna cena energii, kreowanie wartości dodanej dla całej gospodarki w długim okresie, racjonalizacja subsydiów i systemów wsparcia pod kątem zdefiniowanych interesów państwa, a nie jednej czy drugiej grupy interesu. Jak podkreśla rozmówca BiznesAlert, biorąc pod uwagę interesy Państwa, zasadnym byłoby myśleć o eksporcie energii, a tym samym import nie powinien być priorytetem. Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.