Elektromobilność Kradzieże kabli paraliżują stacje ładowania. Rosnący problem elektromobilności w Polsce 04 grudnia 2025 Elektromobilność Kradzieże kabli paraliżują stacje ładowania. Rosnący problem elektromobilności w Polsce 04 grudnia 2025 Przeczytaj także Elektromobilność Sąd Administracyjny: „Strefa Czystego Transportu w Krakowie jest w większości zapisów zgodna z prawem” Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) w Krakowie w środę 14 stycznia 2026 r. wydał wyrok, w którym uznał, że krakowska Strefa Czystego Transportu (SCT) w zdecydowanej większości zapisów jest zgodna z prawem. Była to reakcja na zarzuty dotyczące zasadności strefy wyrażone przez wojewodę małopolskiego oraz część mieszkańców. Może to wesprzeć proces powstawania podobnych stref w innych miastach. Elektromobilność Prawo do czystego powietrza. Kogo obejmie Strefa Czystego Transportu w Katowicach Nie milkną kontrowersje wokół Stref Czystego Transportu. Przykład Krakowa, gdzie regulacje stały się przedmiotem skarg i postępowań sądowych w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym, pokazuje skalę emocji towarzyszących tego typu zmianom. Niezależnie od sporów, SCT w Krakowie funkcjonuje i może przynieść korzyści zdrowotne wszystkim mieszkańcom. W ślad za Krakowem podążają Katowice, chcąc zapewnić mieszkańcom czystsze powietrze. W Polsce na koniec 2025 roku działa już ponad 11 300 publicznych punktów ładowania samochodów elektrycznych, co czyni nasz kraj jednym z najszybciej rozwijających się rynków elektromobilności w Europie. Dynamiczny przyrost infrastruktury nie idzie jednak w parze z jej bezpieczeństwem – na terenie całej Polski dochodzi do fali kradzieży kabli ładowania oraz aktów wandalizmu. Straty ponoszą nie tylko operatorzy, ale także kierowcy, którzy często tygodniami są odcięci od stacji ładowania. Reklama Spis treści ToggleKradzieże kabli paraliżują stacje ładowania. Rosnący problem elektromobilności w PolsceKradzież infrastruktury ładowaniaWysokie kary, duże ryzyko, niewielki zyskPo co złodziejom kable?Więcej zabezpieczeń na stacjach ładowania Kradzieże kabli paraliżują stacje ładowania. Rosnący problem elektromobilności w Polsce Rozwój elektromobilności w Polsce przyspiesza – według zestawiania Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego na koniec października 2025 roku po krajowych drogach jeździ już ponad 118 tys. samochodów elektrycznych, a sieć ogólnodostępnych punktów ładowania stale się powiększa. Równolegle w całym kraju pojawia się jednak nowy problem: coraz częściej dochodzi do kradzieży kabli ze stacji ładowania oraz dewastacji infrastruktury. Zjawisko to utrudnia kierowcom korzystanie z pojazdów, generuje straty dla operatorów i uderza również w środki publiczne, ponieważ część stacji została wybudowana lub rozbudowana dzięki dotacjom finansowanym z podatków. Nowe zasady na drogach. Kaski dla dzieci, kary i przywileje dla elektryków Kradzież infrastruktury ładowania W ostatnich miesiącach policja coraz częściej zatrzymuje osoby odpowiedzialne za dewastację infrastruktury. Pod koniec października funkcjonariusze z Dolnego Śląska ujęli sprawcę działającego na terenie Lubina i Polkowic. Mężczyzna odcinał przewody na stacjach ładowania, a ponieważ działał w warunkach recydywy, grozi mu nawet 7,5 roku pozbawienia wolności. W tym samym czasie w województwie pomorskim policja zatrzymała dwóch sprawców w trakcie próby kradzieży – jeden z nich miał już podobne przestępstwo w kartotece. Skala problemu jest szczególnie widoczna w dużych miastach. W samym Wrocławiu na 11 skontrolowanych ładowarek aż 10 zostało pozbawionych kabli. Na Śląsku przestępcy regularnie dewastują stacje zlokalizowane przy popularnych dyskontach. Uszkodzenia powodują wielotygodniowe wyłączenia stacji z użytku. Wysokie kary, duże ryzyko, niewielki zysk Operatorzy stacji ładowania starają się ograniczać straty i zniechęcać przestępców, inwestując w monitoring, systemy alarmowe oraz rozwiązania, które pozwalają szybko wykryć próbę przecięcia przewodu. Takie zabezpieczenia znacząco zwiększają szansę na ustalenie sprawców i skierowanie sprawy do sądu. Sankcje są dotkliwe – kradzież kabla traktowana jest jak każda inna kradzież, za którą grozi do 5 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo odcięcie przewodu wiąże się ze zniszczeniem mienia, co również jest przestępstwem zagrożonym karą do 5 lat więzienia. Kradzieże kabli stacji ładowania to także umyślne niszczenie cudzej rzeczy popełniane publicznie z błahego powodu, co pozwala zakwalifikować je jako występki o charakterze chuligańskim. W takich przypadkach sąd może orzec jeszcze surowszą karę. Po co złodziejom kable? Motywacje sprawców są różne – od chęci szybkiego zysku, przez zwykły wandalizm, po działania motywowane sprzeciwem wobec elektromobilności. Według operatora EnBW w jednym kablu może znajdować się od 4 do 10 kg miedzi, co w skupie złomu daje około 200 zł przy obecnych cenach surowca. Dla części sprawców to wystarczająca motywacja, choć zysk jest niewielki w porównaniu z ryzykiem. Właściciele punktów skupów złomu również nie są zwolnieni z odpowiedzialności – za partnerstwo grozi do 5 lat więzienia. Policja i straż miejska przeprowadzają regularne kontrole, podobnie jak w przypadku kradzieży torów kolejowych, trakcji czy włazów kanalizacyjnych. Więcej zabezpieczeń na stacjach ładowania Coraz częściej pojawiają się też sygnały o aktach sabotażu – kable są odcinane zaledwie kilkadziesiąt centymetrów od obudowy, a odcięty fragment ląduje w pobliskich zaroślach, co wskazuje, że nie chodzi o metal, lecz o celowe unieruchomienie urządzenia. Operatorzy zwracają uwagę, że każda awaria obniża zaufanie użytkowników do infrastruktury, a tym samym do elektromobilności jako środka transportu. W branży panuje zgodne przekonanie, że tylko połączenie nowych zabezpieczeń technicznych, aktywnej współpracy z władzami lokalnymi oraz zaostrzenia sankcji prawnych może realnie ograniczyć falę kradzieży. Operatorzy liczą, że wprowadzenie przejrzystych regulacji i konsekwentne działania służb przywrócą poczucie bezpieczeństwa użytkowników i ustabilizują rozwój infrastruktury ładowania, która staje się coraz ważniejszym elementem krajowego systemu transportowego. Zobacz też: Hybrydy i diesle zamiast elektryków. Samorządy obejdą nowe przepisy czystego transportu w 2026 roku? Źródła: wnp.pl. auto świat, otomoto, PAP, samar Fot: Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.