Na Wybrzeżu Kości Słoniowej chcą pozyskiwać prąd elektryczny z kakao

Władze w Jamusukro chcą zbudować pierwszą na świecie elektrownie biomasową opalaną pozostałościami po produkcji kakao. Wartość tej inwestycji wyceniono na 245 milionów euro. Jeśli projekt się powiedzie, to w kraju tym powstać może dziewięć kolejnych takich instalacji.

Wybrzeże Kości Słoniowej jest jednym z największych hodowców kakaowca na świecie.

Jak mówi Yapi Ogou z firmy energetycznej Soden, który kieruje projektem, elektrownia ma działać od 2023 roku. Jej budowa może być częściowo sfinansowana przez władze USA – amerykańska Agencja Handlu i Rozwoju (USTDA) przeznaczyła już milion dolarów na zbadanie opłacalności tego przedsięwzięcia. Studium powinno być gotowe do końca kwietnia przyszłego roku.

Co roku przy produkcji kakao generuje się około 26 milionów ton odpadów organicznych, jak wskazuje Ogou. Pierwsza elektrownia, która ma je wykorzystywać, będzie miała moc 60-70 MW.

Wybrzeże kości Słoniowej produkuje około 2200 MW, ale szybki wzrost gospodarczy kraju sprawia, że to za mało. Uzupełnienie tego ekologicznym źródłem jest bardzo dobrym pomysłem. Spalenie takiej ilości biomasy pozwoli na zmniejszenie emisji CO2 o ekwiwalent 250 tysięcy ton węgla uwolnionego do atmosfery.

USTDA otworzyło swoje biuro w Abidżanie po raz pierwszy od 16 lat. Handel pomiędzy USA a Wybrzeżem Kości Słoniowej kwitnie – w latach 2012-2017 wzrósł on o 55% do kwoty 1,8 miliarda dolarów, jak podaje minister handlu, Souleymane Diarrassouba. Do 2025 roku kwota ta wynieść może nawet do 3 miliardów dolarów. Ma to zachęcić amerykańskich inwestorów do tej części Afryki.

źródło: phys.org