Najsilniejsza turbina świata

Najsilniejsza turbina świata. Czy morską energetykę wiatrową czeka tylko rozkwit?

Najważniejszym elementem siłowni wiatrowej jest zainstalowany w nim generator. Determinuje on maksymalną moc całej konstrukcji. Gdy moc systematycznie wzrasta uzyskujemy lepsze elektrownie, które są w stanie wytworzyć większą ilość prądu. We wrześniu tego roku miał miejsce kolejny krok milowy w tej dziedzinie. Hiszpańska firma Vestas poinformowała o sukcesie – po raz pierwszy użyto turbiny 8 MW do celów przemysłowych.

Jest to najsilniejsza tego typu konstrukcja na świecie. Jej droga na rynek nie była łatwa – pierwsze plany budowy pojawiły się już w roku 2013. W następnym etapie prototyp został zainstalowany w duńskim Lindo Industrial Park. Odbyło się to przy pomocy Dong Energy, światowego lidera eksploatacji farm wiatrowych. Podczas 24 godzin między 6. i 7. września 2013, turbina wytworzyła ponad 192 MWh, co okazało się rekordem produkcji prądu z energii wiatru.

Wraz ze świetnymi wynikami w zakresie produkcji podążają gigantyczne rozmiary. Dla uzyskania efektywnej pracy turbina musi zostać zamontowana na wysokości 187 metrów. Wymagane jest osiągnięcie odpowiedniej długości łopatek, która wynosi aż 80 metrów. Sama zaś turbina i zestawiona z nią mechanika zajmują objętość 1300 metrów sześciennych. Dla porównania, siłownia standardowego “wiatraka” używanego w Polsce o mocy 2 MW umiejscowiona jest jedynie 80 metrów nad gruntem (ponad dwukrotnie niżej), a długość skrzydeł dochodzi do 50 m.

Ogromne rozmiary nowotworzonych turbin powodują, że znajdują one zastosowanie jedynie na morzach i terenach przybrzeżnych, gdzie kwestie wynikające z ich rozmiarów nie mają aż tak dużego znaczenia. Następnym problemem, który zostaje w dużym stopniu pominięty jest hałas – zainstalowane kilka kilometrów od wybrzeży “wiatraki” są co prawda dosyć głośne, ale dźwięk zostaje wygłuszany przez fale. Ważną zaletą takiego rozwiązania jest to, że mamy do czynienia zarówno z silniejszymi, jak i bardziej stabilnymi podmuchami wiatru – można więc powiedzieć, że kolejne, jeszcze większe projekty z branży będą już docelowo tam kierowane.

Rynek offshore w Europie przeżywa obecnie rozkwit. Rok 2015 okazał się najlepszym do tej pory pod względem przyrostu mocy nowozainstalowanych turbin. Trwają pracę nad 10MW turbiną, budowane farmy offshore często mają moc wyższą niż atomowe – wszystko więc wskazuje na to, że morską energetykę wiatrową czeka świetlana przyszłość.

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej: