Prawa zwierząt Największy ptak świata nie zostanie wskrzeszony! Moa pozostanie wymarłym gatunkiem 12 lipca 2025 Prawa zwierząt Największy ptak świata nie zostanie wskrzeszony! Moa pozostanie wymarłym gatunkiem 12 lipca 2025 Przeczytaj także Prawa zwierząt Koniec polowań. Pięć gatunków znika z listy zwierząt łownych w Polsce Zaktualizowano listę gatunków zwierząt łownych w Polsce. Od 2 stycznia 2026 roku z wykazu usunięto pięć gatunków ptaków: głowienkę, czernicę, łyskę, jarząbka oraz słonkę. Decyzja Ministerstwa Klimatu i Środowiska ma na celu wzmocnienie ochrony przyrody i zahamowanie spadku liczebności populacji tych ptaków, bez negatywnych konsekwencji dla rolnictwa czy gospodarki. Prawa zwierząt Koty bezwłose i zwisłouche zakazane w Holandii. Czy Polska i Europa zaostrzą regulacje? Coraz więcej krajów przygląda się problemowi cierpienia zwierząt wynikającego z selektywnej hodowli ras krótkopyskich. Holandia idzie krok dalej, wprowadzając zakaz posiadania kotów obciążonych wadami genetycznymi, co stawia pytania o to, jak skutecznie chronić dobrostan ras brachycefalicznych w całej Europie. Firma biotechnologiczna z USA ogłosiła plan wskrzeszenia moa – gigantycznych ptaków z Nowej Zelandii. Ich działania wsparł finansowo znany reżyser filmowy. Dlaczego jednak niezaangażowani w projekt naukowcy twierdzą, że to tylko marketing? Reklama Spis treści ToggleCo wiemy o Moa?Powroty z przeszłościTechnologia kontra naturaDla nauki czy wbrew etyce? Co wiemy o Moa? Moa to grupa gatunków ptaków nielotów, które wskutek działalności człowieka zniknęły z powierzchni Ziemi. Zamieszkiwały Nową Zelandię jeszcze przez około 100-200 lat po przybyciu tam pierwszych Polinezyjczyków w XIII wieku. W ich tradycji przetrwało wiele opowieści o tych ptakach, które traktowali za źródło mięsa. Naukowcy wyróżniają co najmniej dziewięć gatunków Moa. Największe z nich miały ponad trzy metry wysokości, co czyni je najwyższymi ptakami, jakie żyły na Ziemi. Ich pokrewieństwo z innymi gatunkami ptaków są jeszcze niedostatecznie zbadane. Najczęściej pojawiającymi się przypuszczeniami na podstawie badań molekularnych, są hipotezy o kusaczach jako najbliższych krewnych. Inne badania skoncentrowane na analizie morfologicznej wskazują na bliższe pokrewieństwo z mamutakami. W lipcu świat obiegła informacja, że ptaki Moa stały się kolejnym celem ,,wskrzeszenia” przez firmę biotechnologiczną Colossal. Ich dążenia wsparł znany między innymi z trylogii ,,Władcy Pierścieni” reżyser Peter Jackson, który przekazał ponad 15 mln dolarów na dalsze badania i rozwój. Firma wcześniej była źródłem kontrowersji informując o wskrzeszeniu wilka strasznego. “Wskrzeszony” wilk straszny. Przełom genetyczny czy naukowy fejk? Powroty z przeszłości Firma z Teksasu ma zamiar przywrócić do ekosystemu także inne gatunki wymarłych zwierząt. Prowadzą badania mające na celu modyfikację genomu słoni indyjskich, aby dzięki nim możliwe stało się przywrócenie do życia mamutów. W kolejce czeka także ptak dodo. Skala projektów firmy jest ambitna, ale może budzić wątpliwości, czy skierowana jest w dobrą stronę. Idea przyświecająca Colossal wydaje się szczytna – chcą by ich praca spowolniała postępujący proces utraty bioróżnorodności w ekosystemach Ziemi. Wykorzystywane przez nich techniki mogą pomagać w zwiększeniu genetycznej różnorodności dzikich zwierząt, których mała populacja sprawia, że znajdują się w spirali wymierania lub są na granicy przeżywalności. W tym kontekście wiedza naukowców zaangażowanych w projekt może się okazać bardzo pomocna w powstrzymywaniu skutków ,,nowego wielkiego wymierania”, którego główną przyczyną jest działalność człowieka. Dziennie bezpowrotnie znika z przyrody około 20 różnych gatunków według danych Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. ,,Bezpowrotnie” to słowo klucz. Technologia kontra natura Przedstawiciel firmy stanowczo odrzucił twierdzenia, że wskrzeszenie wymarłych gatunków jest niemożliwe, ale inni przedstawiciele świata nauki są innego zdania. Zwracają uwagę na skalę zmian jaką firma przeprowadza w genomie zwierząt, zanim ogłosi wskrzeszenie. W przypadku ,,wskrzeszonego wilka strasznego” genom został pobrany z przedstawiciela gatunku wilk szary, które są ze sobą w 99% zgodne. Choć może to wydawać się obiecującym początkiem, to biorąc pod uwagę rozmiar genomu (2,5 miliardów liter DNA) okazuje się, że ich materiał genetyczny jest różny w ponad milionie miejsc. Tymczasem firma Colossal wprowadziła w genomie ,,zwykłego” wilka szarego tylko 20 zmian w 14 różnych genach, a następnie oznajmiła, że wskrzesiła wymarły gatunek. To co istotnie się udało, to modyfikacja genetyczna żyjącego zwierzęcia, tak by posturą lub innymi cechami wiodącymi przypominało inne, dawno wymarłe zwierze. W przypadku ptaków Moa nie będzie inaczej – jakiś żyjący gatunek zostanie zmodyfikowany tak, by przypominać wymarłe ptaki z Nowej Zelandii. Biolodzy ewolucyjni podkreślają, że ciągłość gatunkowa zapewnia również transfer zachowań charakterystycznych dla konkretnych gatunków zwierząt, co czyni jakiekolwiek próby odtworzenia nieistniejących populacji z góry skazane na klęskę. Dla nauki czy wbrew etyce? Chociaż pomysł przywracania wymarłych gatunków fascynuje opinię publiczną i skutecznie pobudza wyobraźnię, to część badaczy bije na alarm i trafnie wskazuje problemy tego typu działań. W przyrodzie nie ma już miejsca na mamuty czy moa żyjące na wolności. W ekosystemie ich miejsce zajęły kolejne ogniwa łańcucha pokarmowego. Chęć odtwarzania bierze się raczej z fascynacji wydobywanymi skamielinami niż z chęci i troski o ekosystem i ochronę przyrody. Choć wskrzeszenie moa budzi emocje, dla większości naukowców priorytetem pozostaje ochrona istniejących gatunków. Zamiast marzyć o „żywych skamieniałościach”, być może powinniśmy skoncentrować środki na ratowaniu bioróżnorodności, która ginie tu i teraz. Zobacz też: Mur na granicy polsko-białoruskiej blokuje migrację rysi. Czy grozi im wymarcie? Źródła: Colossal, GDOŚ, Gov, The Guardian, Houston Chronicle, Fot. Canva (PIKSEL) Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.