Nocna akcja aktywistów pod Ministerstwem Klimatu

Polscy aktywiści z Extinction Rebellion urządzili nocną akcję pod Ministerstwem Klimatu. Podmienili tabliczki z nazwami ulic i skwerów, by zaznaczyć swoją obecność i powiedzieć politykom: patrzymy wam na ręce. 

Mieszkanie przy ulicy Dekarbonizacji czy Topniejących Lodowców brzmi całkiem nieźle. Warszawiacy mogli od rana podziwiać nowe nazwy ulic i skwerów w okolicach siedziby nowego Ministerstwa Klimatu. – Dzisiaj powołaliśmy do życia Dzielnicę Katastrofy Klimatycznej. Ministerstwo Klimatu nie stoi już pomiędzy ulicami Reja, Krzyckiego a Wawelską, ale pomiędzy ulicami Suszy, Uchodźców Klimatycznych i Dekarbonizacji. Urzędnicy i urzędniczki w drodze do pracy przejdą przez ul. Topniejących Lodowców, ul. Paneli Obywatelskich i skwer im. Grety Thunberg. Zahaczą o skwer im. Nieposłuszeństwa Obywatelskiego i ul. Paneli Słonecznych – poinformowali aktywiści z Extinction Rebellion.

Na tabliczkach były też namalowane oczy, które mają bacznie obserwować pracę nowego resortu. –Obiecujemy, że będziemy się przyglądać pracy nowopowołanego ministerstwa i sprawdzać, czy robi to, co do niego należy — o czym niech świadczą symboliczne oczy na tabliczkach.

Wcześniej aktywiści wyświetlili twarz ministra Michała Kurtyki na kominie Elektrowni Kozienice. Hasło brzmiało „Ministrze klimatu, patrzymy!”.

Kim są działacze z Extinction Rebellion? Aktywiści walczą o ograniczenie emisji gazów cieplarnianych, a także o zdecydowane działania polityków. Nie zamierzają być grzeczni i prosić – żądają. Taka jest idea ruchu zapoczątkowanego w ubiegłym roku, który podchwycili proekologiczni działacze na całym świecie. Jednostka XR istnieje również w Polsce – zorganizowała m.in. protest pod Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Aktywiści sprzeciwiali się hodowli i zabijaniu zwierząt na potrzeby przemysłu spożywczego, rozlali pod ministerstwem sztuczną krew. Protest, choć wyglądał dość drastycznie, spotkał się z przychylnością odbiorców.

Aktywiści z XR postulują obywatelskie nieposłuszeństwo. Co to znaczy? Uważają, że realne zmiany nastąpią dopiero poprzez masowy, radykalny sprzeciw obywateli, nawet za cenę świadomego łamania prawa. W manifestach podkreślają jednak, że nie może mieć on nic wspólnego z przemocą fizyczną.

fot: https://www.facebook.com/XRPolska