Wiadomości OZE Norwegowie wolą chronić dzikie renifery niż budować kolejne farmy wiatrowe 19 lutego 2018 Wiadomości OZE Norwegowie wolą chronić dzikie renifery niż budować kolejne farmy wiatrowe 19 lutego 2018 Przeczytaj także Energia wiatrowa Baltic Power z kompletem 76 turbin. Ruszają ostateczne testy niezawodności Na morskiej farmie wiatrowej Baltic Power zakończył się montaż wszystkich 76 turbin. Każda z nich ma moc 15 MW, a łączna moc instalacji wynosi ok. 1,2 GW. Projekt przeszedł już w etap tzw. First Power, czyli dostarczenia pierwszej energii do krajowego systemu elektroenergetycznego. Teraz kolejne turbiny są uruchamiane i przechodzą testy przed przekazaniem ich do eksploatacji. Energia wiatrowa Najwyższa turbina wiatrowa na świecie ma 365 metrów. Niemcy testują energetykę na dużej wysokości W Niemczech zakończono budowę turbiny wiatrowej o wysokości 365 metrów. Jej piasta znajduje się na wysokości 300 metrów nad ziemią, dzięki czemu instalacja ma wykorzystywać silniejsze i bardziej stabilne wiatry występujące wyżej w atmosferze. To konstrukcja pilotażowa, która ma sprawdzić, czy przyszłość lądowej energetyki wiatrowej może znajdować się setki metrów nad ziemią. Niemalże 35 tysięcy dzikich reniferów żyje w górach na południu Norwegii. To ostatnia duża populacja tych zwierząt na wolności, jak donosi agencja Reutersa. W regionie gdzie żyją te zwierzęta, miała powstać farma wiatrowa o mocy 120 MW. Była to część planu inwestycyjnego w Bygland. Władze zdecydowały jednak, że renifery są ważniejsze niż prąd elektryczny i zdecydowały się anulować projekt. Wiatraki miały stanąć na terenie rezerwatu. Nie tylko wiatraki są zagrożeniem dla dzikich reniferów. Przeszkadzają im także domki letniskowe, sztuczne zbiorniki wodne, drogi i szlaki kolejowe. Te ostatnie są dla nich wyjątkowo niebezpieczne. W listopadzie 2017 roku pod kołami pociągów towarowych zginęło aż 110 reniferów. Wszystko w czasie jednego zaledwie tygodnia. Przestrzeń dla reniferów kurczy się z każdym rokiem, co powoduje zmniejszanie się ich populacji. Na to nakładają się szkodliwe zmiany klimatyczne. Zimowe pastwiska częściej zamarzają, szczególnie na północy kraju. Obecnie Norwegia pozyskuje 99% swojej energii z hydroelektrowni. Ponieważ produkuje więcej prądu niż sama pochłania, na rynku energetycznym jest jego istotnym eksporterem. Budowane instalacje wiatrowe również często nastawione są na sprzedaż energii za granicę – głównie do innych krajów skandynawskich, ale także np. do Holandii. Na południu Norwegii powstaje wiele farm wiatrowych, więc rezygnacja z jednej z nich nie będzie wielką stratą dla sektora wiatrowego, a reniferom na pewno istotnie pomoże. Fot.: Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.