Strażacy pozują dla zwierząt

Właśnie ukazała się kolejna odsłona słynnego kalendarza charytatywnego. W 2020 roku będziemy oglądać australijskich strażaków ze zwierzętami, które udało im się ocalić w licznych akcjach ratunkowych. 

Kalendarz charytatywny, w którym głównymi bohaterami są australijscy strażacy, ma długą tradycję. Pierwszy kalendarz powstał w 1993 roku, celem było wówczas zebranie funduszy dla szpitala dziecięcego w Queensland. Pomysł spodobał się tak bardzo, że od tamtej pory strażacy co roku pozują do zdjęć, a dochód ze sprzedaży kalendarzy przekazywany jest rozmaitym fundacjom i stowarzyszeniom. Przez 25 lat udało się atrakcyjnym strażakom zebrać ponad 3 miliony dolarów. 

Fotowoltaika od Columbus Energy

Tegoroczna edycja zaskakuje i budzi wiele emocji. Wersji kalendarza jest sześć – są na nich strażacy z końmi, psami, kotami, zwierzętami gospodarskimi i dzikimi zwierzętami. Wszystkie zwierzęta zostały ocalone przez strażaków w rozmaitych akcjach ratunkowych. Jest też edycja, w której są tylko pracownicy straży pożarnej. Dochód z kalendarzy trafi do mniejszych fundacji, które zajmują się opieką nad koalami, a także pomocą bezdomnym czworonogom. Ponadto część z zysku trafi do fundacji, która pomaga osobom z zespołem Downa. 

Making off całej sesji:

Uznaliśmy, że to ważne, by pomóc także mniejszym organizacjom, o których opinia publiczna być może nigdy nie słyszała. Ich członkowie pracują niestrudzenie w lokalnych społecznościach i mają ogromny wpływ na wiele żyć – powiedział dyrektor The Australian Firefighters Calendar, David Rogers. 

W tym roku w kalendarzu pojawią się też strażacy z Francji, a na 2021 rok planowana jest międzynarodowa edycja. Po raz pierwszy także wraz ze strażakami wystąpią koty, które do tej pory nie pojawiały się w sesjach zdjęciowych. Cena jednego kalendarza to 12 dolarów. 

Źródło: k-mag.pl