Szczeciński magistrat inwestuje w auta zeremisyjne

O cztery nowe samochody elektryczne wzbogacił się szczeciński Urząd Miasta. Jednym z aut będzie podróżował prezydent miasta – Piotr Krzystek. We flocie tamtejszego magistratu jest już dwanaście aut zeroemisyjnych.

Dwa z kupionych samochodów zostały przekazane do Miejskiej Jednostki Obsługi Gospodarczej obsługującej flotę urzędu i prezydenta Szczecina. Kolejne dwa trafią do Zespołu Szkół nr 2 oraz Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego. – Niestety, ładowanie i zasięg tych samochodów nie pozwala pokonywać dłuższych tras, więc na te dłuższe odcinki, powyżej 100 km od Szczecina, musimy wykorzystywać auta albo z napędem spalinowym albo hybrydowym – skomentował w rozmowie z Polską Agencją Prasową prezydent miasta Piotr Krzystek, do którego dyspozycji pozostaje jedno z aut.

Inwestycja została przeprowadzona z niemal 50% wsparciem Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Szczecinie. Łączny koszt to niemal 544 tys. zł. Jest duża szansa na to, że inwestycja zwróci się w dość krótkim okresie. – Koszty eksploatacji są bardzo, bardzo niskie, ponieważ na dziś korzystamy z systemu ładowania, który dla wszystkich użytkowników póki co jest systemem ładowania bezpłatnego – wyjaśniał prezydent.

Dodajmy, że miejskie stacje szybkiego ładowania o mocy szczytowej 50 kW zostały w ubiegłym roku uruchomione w trzech miejscach w Szczecinie. Łącznie do końca 2020 r. w mieście powinno działać około stu stacji ładowania prywatnych i miejskich. Dziś jest ich około 40. Przypomnijmy, że od 1 stycznia 2020 roku na samorządach spocznie obowiązek zapewnienia 10% udziału aut elektrycznych we flocie.

2 comments
  1. Zeroemisyjne auta to przyszłość. A co do zasięgu to lepiej wypada wodorowe mirai, szkoda że się u nas jak na razie nie sprawdzi ze względu na brak możliwości tankowania… Mam nadzieję, że to się szybko zmieni

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej:

Gwiazdor serialu „Beverly Hills, 90210” został pochowany w biodegradowalnym garniturze wykonanym z grzybów

Luke Perry, aktor najbardziej znany z roli Dylana McKaya w serialu „Beverly Hills, 90210”, zmarł w marcu tego roku na skutek udaru. Sophie Perry, córka aktora, podzieliła się za pomocą mediów społecznościowych ostatnią wolą swojego ojca: był nią ekologiczny pochówek w biodegradowalnym garniturze wykonanym z grzybów.