Szczyt klimatyczny w Chile odwołany

Chile nie będzie gospodarzem szczytu klimatycznego COP25 z powodu niespokojnych nastrojów społecznych. – To była bardzo trudna decyzja, która powoduje wiele bólu, ponieważ w pełni rozumiemy znaczenie APEC i COP-25 dla Chile i dla świata – powiedział Sebastian Piñera, prezydent Chile. 

W krótkim oświadczeniu z pałacu La Moneda w Santiago prezydent wyjaśnił powody swojej decyzji – protesty społeczne, które wybuchły w Chile, są teraz najważniejszym problemem do rozwiązania.  – Bardzo ubolewamy nad problemami i niedogodnościami, jakie ta decyzja będzie oznaczała zarówno dla APEC, jak i COP.  Ale jako prezydent wszystkich Chilijczyków zawsze muszę na pierwszym miejscu stawiać problemy i interesy Chilijczyków, ich potrzeby, pragnienia i nadzieje – tłumaczył Piñera.

Fotowoltaika od Columbus Energy

W Chile trwają zamieszki, zginęło już 18 osób, a policja krwawo tłumi protesty. 7000 osób zostało aresztowanych. To pierwsze tak silne wybuchy społecznego gniewu od czasu dyktatury gen. Augusto Pinocheta. Chilijskie firmy poniosły straty szacowane na ok. 1,4 miliarda dolarów, zniszczono też metro w Santiago.

Szczyt klimatyczny COP25 jest uznawany za pechowy. Najpierw Brazylia wycofała się z roli gospodarza, więc dyskusja nad palącymi problemami wokół porozumień paryskich stanęła pod znakiem zapytania. Chile rywalizowało z Kostaryką o pierwszeństwo organizacji głównego spotkania szczytu. Teraz prawdopodobnie rozmowy przeniosą się do Bonn, w którym jest Centrum Zrównoważonego Rozwoju ONZ.

fot: Wiki