Jak ważny jest równo skoszony trawnik?

Koszenie trawy to dla wielu obowiązek. Trzeba pilnować, aby trawnik był nieskazitelny. Żadnych chwastów, niezaplanowanych kwiatów. Po prostu równiutki, zielony dywan. Czy to jest jednak dobre dla środowiska?

Fotowoltaika od Columbus Energy

Trzeba płakać, bo giną łąki

Kiedy ostatni raz byłeś na łące? Takiej prawdziwej, z wysoką trawą, mozaiką kolorowych kwiatów i odgłosami przyrody. Kiedyś takich miejsc było mnóstwo. Można je było znaleźć na wsiach, ale też na obrzeżach miast. Teraz jest ich bardzo mało. O lasach wszyscy pamiętają – są ważne. A łąki… małe, ciche. Ale to tam rosną różne kwiaty, chwasty i trawy, które nie tylko cieszą oko. Są domem dla wielu małych zwierząt, owadów. Są miejscem, na którym pszczoły mogą zbierać nektar.

Skoro więc łąki są niszczone na rzecz pól uprawnych, budynków i dróg, to czy nie lepiej zachować  takie mini łąki na terenach trawników?

Minusy koszenia trawy

Prawie każdy zna ten podstawowy i dotykający nas problem: hałas kosiarek wczesnym rankiem, kiedy chętnie jeszcze byśmy pospali. A do tego… kosiarki nie działają same z siebie – trzeba dostarczyć im paliwo. A więc czasami zużywają prąd, ale częściej produkują spaliny – tym samym przyczyniając się do zanieczyszczenia środowiska. Kosząc trawę na zielony miękki dywanik likwiduje się wszystkie chwasty i kwiaty, którym udało się tam wyrosnąć. Czyli likwidujemy wszystkie rośliny przystosowane do naszego klimatu, często bardzo ładnie wyglądające. Tym samym rujnujemy bioróżnorodność naszego środowiska. Niszczymy też dom dla owadów – również dla pszczół, dzięki którym mamy różne owoce i warzywa. W wygolonej trawie nikt nie będzie chciał zamieszkać. Likwidujemy kolejne gatunki roślin i zwierząt. Po co? Chyba tylko dlatego, żeby ładnie wyglądało. Jeden rodzaj roślin nie jest też dobry dla gleby – sprawia, że staje się jałowa. A czy wiesz, co robi się ze skoszoną trawą? Przerabia się ją na odżywkę dla tej biednej oskubanej trawy. Żeby szybciej rosła. I, chyba, żeby ją częściej kosić.