Energetyka Wnioski z aukcji OZE 2025 16 lipca 2025 Energetyka Wnioski z aukcji OZE 2025 16 lipca 2025 Przeczytaj także Energetyka Nowe taryfy URE i odcięcie UE od rosyjskiego gazu. Polacy odczują zmiany w rachunkach? Decyzja o obniżeniu stawek dystrybucyjnych gazu może sugerować, że rachunki dla gospodarstw domowych w najbliższym czasie spadną. W praktyce efekt dla odbiorców będzie ograniczony, ponieważ dystrybucja to tylko jedna z kilku składowych ceny. O tym, ile zapłacą Polacy za gaz w 2026 roku, w większym stopniu decydują czynniki rynkowe, polityka energetyczna UE oraz sytuacja w europejskich magazynach surowca niż sama taryfa zatwierdzona przez URE. Energetyka Raport IRENA: czterokrotny wzrost zapotrzebowania na elastyczność do 2050 roku Transformacja energetyczna oparta na odnawialnych źródłach energii radykalnie zwiększy zapotrzebowanie na elastyczność systemów elektroenergetycznych. Z analiz Międzynarodowej Agencji Energii Odnawialnej (IRENA) wynika, że do połowy wieku systemy energetyczne będą musiały reagować na wahania podaży i popytu w skali dotąd nienotowanej. Będzie miało to związek z ocieplającym się klimatem, który sprawi, że bez rozbudowy elastyczności systemu elektroenergetycznego stabilność dostaw energii się pogorszy a koszty dla odbiorców wzrosną. Lipcowe aukcje OZE w Polsce po raz kolejny potwierdziły dominację fotowoltaiki. W koszykach dużych instalacji zakontraktowano niemal wyłącznie projekty PV, a inne technologie, w tym wiatr, biogaz i hydro, praktycznie nie zaistniały. Reklama Spis treści ToggleAukcje rozstrzygnięte, ale nie w pełni wykorzystaneIle zapłacimy za energię z aukcji?Dlaczego wygrywa tylko fotowoltaika?Stracona szansa na dywersyfikację?Potrzebna korekta kursu transformacji Aukcje rozstrzygnięte, ale nie w pełni wykorzystane W lipcu 2025 roku odbyło się siedem sesji aukcyjnych na sprzedaż energii z OZE. Do rozdysponowania było niemal 76 TWh energii, w ramach różnych koszyków technologicznych, o łącznym budżecie przekraczającym 31 miliardów złotych. Zakontraktowano jednak zaledwie 21% dostępnego wolumenu, niespełna 16 TWh, co oznacza wykorzystanie tylko około 30% dostępnych środków. Największą uwagę przyciągnęły wyniki w koszykach instalacji o mocy powyżej 1 MW. Zgłoszono tam 98 zwycięskich ofert, z czego aż 95 dotyczyło farm fotowoltaicznych o łącznej mocy 1623 MW. W tym samym koszyku pojawiły się jedynie trzy projekty wiatrowe na lądzie, na łączną moc 82,7 MW. Jeszcze wyraźniejszy rozkład sił zaobserwowano w koszyku małych instalacji (do 1 MW), gdzie wszystkie z 83 zwycięskich projektów dotyczyły PV. Lipcowe aukcje OZE 2025. Mniej środków, więcej niepewności Ile zapłacimy za energię z aukcji? Zwycięskie oferty w przypadku fotowoltaiki zawierały stawki znacznie poniżej ceny referencyjnej. Minimalna cena za energię z PV wyniosła 216,90 zł/MWh, przy maksymalnej dopuszczalnej cenie 329,68 zł/MWh i cenie referencyjnej 389 zł/MWh. Średnia cena ofertowa w tym koszyku oscylowała wokół 262 zł/MWh. Dla projektów wiatrowych zakontraktowano najniższą cenę na poziomie 100 zł/MWh, co czyni je najtańszym źródłem w tegorocznych aukcjach. Jednak mimo atrakcyjnych cen, liczba zgłoszeń była minimalna, co pokazuje, że problem leży nie w kosztach energii, lecz w barierach inwestycyjnych. Dlaczego wygrywa tylko fotowoltaika? Farmy wiatrowe, choć oferują bardzo konkurencyjne koszty LCOE rzędu 170-190 zł/MWh, pozostają zablokowane przez ograniczenia lokalizacyjne i polskie prawo np. obowiązującą zasadę 700 metrów od zabudowań oraz długotrwałe procedury środowiskowe. Dla wielu inwestorów ryzyko czasowe i administracyjne przeważa nad korzyściami ekonomicznymi. Jeszcze gorzej wypadają technologie takie jak biogaz, biomasa czy mała hydroenergetyka, w tegorocznych aukcjach nie zgłoszono ani jednej oferty z tych sektorów, mimo dostępnych budżetów. Może to świadczyć o braku opłacalności, ale również o niedostosowaniu parametrów aukcji do ich specyfiki. Stracona szansa na dywersyfikację? System aukcyjny miał sprzyjać budowie różnorodnego miksu energetycznego, odpornego na wahania pogodowe i zapewniającego stabilność sieci. Tymczasem obecna struktura wyników prowadzi do monokultury PV, która – choć efektywna kosztowo – może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa systemu elektroenergetycznego. Brak źródeł pracujących stabilnie i przewidywalnie, takich jak biogazownie czy elektrownie wodne, ogranicza zdolność bilansowania mocy w okresach niskiego nasłonecznienia. Co więcej, zignorowanie tych technologii utrudnia rozwój lokalnych modeli energetyki rozproszonej, opartych na zasobach bioodpadów czy małych ciekach wodnych. Potrzebna korekta kursu transformacji Polska transformacja energetyczna potrzebuje nie tylko skali, ale też równowagi i trwałości. Obecna struktura wyników aukcji pokazuje, że bez reform systemu wsparcia i lepszej adaptacji zasad aukcji do różnych technologii, rozwój OZE będzie postępował w sposób jednostronny. Coraz większa moc zainstalowana w PV wymaga pilnej modernizacji sieci przesyłowych oraz rozwoju systemów magazynowania energii, aby uniknąć marnotrawienia wyprodukowanej energii. Bez tego, kolejne gigawaty zakontraktowane w aukcjach mogą nie zostać efektywnie wykorzystane. Warto dziś zadać pytanie: czy obecny model aukcji wspiera rzeczywistą transformację energetyczną, czy jedynie upraszcza ją do najtańszego możliwego rozwiązania? Odpowiedź na to pytanie może przesądzić o kierunku zmian w polskiej polityce energetycznej w najbliższych latach. Zobacz też: URE ogłasza pierwszą aukcję dla morskich farm wiatrowych Źródło: URE, PV Magazine Fot.: Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.