Zanieczyszczenie powietrza w amerykańskich miastach zagraża 150 mln ludzi

American Lung Association podało, że zagrożenie w amerykańskich miastach wskutek zanieczyszczenia w ostatnich latach wzrosło i dotyczy blisko 150 mln. osób. To prawie połowa ludności w USA.

Zmiany klimatu pogarszają jakość powietrza, co w obliczu pandemii COVID-19 budzi szczególne obawy. Zanieczyszczenie cząsteczkami stałymi zagraża zwłaszcza ludziom starszym, dzieciom i osobom borykających się z chorobami płuc. Jak wygląda sytuacja w Stanach Zjednoczonych?

Wciąż brak powodów do optymizmu

Organizacja American Lung Association przygotowała raport, w którym przeanalizowano dane z 2016, 2017 i 2018 roku. Te trzy lata należały do pięciu najgorętszych odnotowanych w historii. Według raportu jakość powietrza w niektórych społecznościach poprawiła się, ale wciąż zbyt wiele osób oddycha niezdrowym powietrzem. Swoje zdrowie naraża w ten sposób blisko 150 mln. mieszkańców USA.

– Tegoroczny raport pokazuje, że zmiany klimatu nadal pogarszają jakość powietrza i zwiększają ryzyko szkodliwego dla zdrowia. Aby chronić postępy w zakresie jakości powietrza, o które walczyliśmy 50 lat temu, musimy ponownie działać, wdrażając skuteczną politykę ochrony jakości powietrza i zdrowia płuc przed zagrożeniem zmianami klimatu – stwierdził Harold Wimmer, prezes i dyrektor generalny American Lung Association. 

Za najczystsze rejonu kraju uznano Bangor (w stanie Maine), Burlington-South Burlington-Barre (Vermont), Honolulu na Hawajach oraz Wilmington w Karolinie Północnej.

Źródło: naukawpolsce.pap.pl