Wiadomości OZE Bitcoin z ogromnym zapotrzebowaniem na energię elektryczną 08 listopada 2017 Wiadomości OZE Bitcoin z ogromnym zapotrzebowaniem na energię elektryczną 08 listopada 2017 Przeczytaj także Publicystyka Rada Pokoju Trumpa. Co to oznacza dla Europy i Polski Kiedy politycy mówią o pokoju, większość ludzi chce wierzyć, że chodzi o coś dobrego i potrzebnego. Wojny, napięcia i strach stały się codziennością, więc każda inicjatywa zapowiadająca rozmowy i porozumienie brzmi jak promyk nadziei. Problem zaczyna się wtedy, gdy za hasłem „pokój” kryje się układ, którego zasady nie są jasne, a realna władza skupia się w rękach jednego lidera. Energia jądrowa Koniec 40-letniego zakazu? Dania rozważa powrót do atomu Po czterech dekadach zakazu wykorzystywania energetyki jądrowej w skandynawskim kraju, toczą się polityczne dyskusje by dokonać ponownego przełomu w polityce energetycznej. Rząd Dani w zeszłym tygodniu ogłosił, że rozpocznie analizę wykorzystania SMR-ów, jako uzupełnienia dla imponującej w tym kraju produkcji OZE. Otaczające nas technologie idą naprzód w tak szybkim tempie, że często nie możemy za nimi nadążyć. Samochody niemal na naszych oczach stają się elektryczne, a pieniądze wirtualne. Warto przy okazji podkreślić, że Polska jest jednym z państw, w których transakcje bezgotówkowe przyjęły się najlepiej. Reklama Wydawać by się mogło, że płatności telefonem czy zegarkiem to rewolucja na miarę naszych czasów. Nic bardziej mylnego, bowiem rewolucja dopiero nadchodzi, a objawi się ona najprawdopodobniej za pośrednictwem kryptowalut. Popularność tego typu środków rośnie wraz z ich kapitalizacją, co – pomimo wielu zalet – niesie ze sobą także pewne zagrożenia. Bitcoin to obecnie najbardziej rozpowszechniona kryptowaluta, a jej wartość wzrasta w zastraszającym tempie. Kiedy w 2009 roku ustalono kurs wymiany, za równowartość 1 dolara można było zdobyć 1309 BTC – dzisiaj takie środki są warte w przeliczeniu, bagatela, niemal 10 milionów dolarów. Nic więc dziwnego, że popularność Bitcoina i innych kryptowalut rośnie, bowiem nikt nie chce przespać kolejnej szansy na szybki zysk. BTC poprzez decentralizację pozwala na zawieranie w pełni anonimowych transakcji; są one dostępne dla każdego chętnego, wystarczy posiadać dostęp do Internetu. Strony transakcji są dla siebie jedynie ciągami znaków, które nie zdradzają tożsamości – a to tylko jedna z licznych zalet tego systemu. Rosnąca popularność niesie jednak ze sobą energetyczne zagrożenia. Bitcoiny trafiające do obiegu są wydobywane przez „koparki”, czyli bardzo wydajne, drogie i energochłonne komputery. Gdy doda się do tego fakt, że dziennie przeprowadza się ok. 300 tysięcy transakcji z udziałem Bitcoina, łatwo wyobrazić sobie, jak duże ilości energii są wtedy pochłaniane. Wedle obliczeń serwisu Digicomist, roczne zużycie energii elektrycznej przez kopalnie najpopularniejszej obecnie kryptowaluty wynosi 25,25 TWh w ciągu roku, co jest równowartością 0,12% światowego zapotrzebowania na prąd. Zużycie energii elektrycznej w przeciętnej polskiej rodzinie oscyluje w graniach od 2 000 do 2 500 KWh w skali roku. Wystarczy zatem niespełna 11 transakcji z udziałem Bitcoina, aby została wykorzystana analogiczna ilość energii. Co więcej, z miesiąca na miesiąc powstają konkurencyjne kryptowaluty, które działają się na podobnych do Bitcoina założeniach. Ich rosnąca popularność stanowi duże energetyczne wyzwanie z którym trzeba będzie się zmierzyć już niebawem. Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.