Bitcoin nie jest eko, choć mógłby być

Kryptowaluta Bitcoin przez wielu kojarzona jest z ogromnym śladem energetycznym, jaki niesie za sobą proces jej generowania. Alex de Vries z PricewaterhouseCoopers (PwC) sugeruje, że energetyka wodna, z której korzysta większość „górników”, nie zapewnia ilości energii potrzebnej do zasilania maszyn używanych do walidacji transakcji Bitcoina.

Bitcoin z ogromnym zapotrzebowaniem na energię elektryczną

Rosnąca popularność niesie jednak ze sobą energetyczne zagrożenia. Bitcoiny trafiające do obiegu są wydobywane przez „koparki”, czyli bardzo wydajne, drogie i energochłonne komputery. Gdy doda się do tego fakt, że dziennie przeprowadza się ok. 300 tysięcy transakcji z udziałem Bitcoina, łatwo wyobrazić sobie, jak duże ilości energii są wtedy pochłaniane. Wedle obliczeń serwisu Digicomist, roczne zużycie energii elektrycznej przez kopalnie najpopularniejszej obecnie kryptowaluty wynosi 25,25 TWh w ciągu roku, co jest równowartością 0,12% światowego zapotrzebowania na prąd.