Bitcoin z ogromnym zapotrzebowaniem na energię elektryczną

Otaczające nas technologie idą naprzód w tak szybkim tempie, że często nie możemy za nimi nadążyć. Samochody niemal na naszych oczach stają się elektryczne, a pieniądze wirtualne. Warto przy okazji podkreślić, że Polska jest jednym z państw, w których transakcje bezgotówkowe przyjęły się najlepiej.

Wydawać by się mogło, że płatności telefonem czy zegarkiem to rewolucja na miarę naszych czasów. Nic bardziej mylnego, bowiem rewolucja dopiero nadchodzi, a objawi się ona najprawdopodobniej za pośrednictwem kryptowalut. Popularność tego typu środków rośnie wraz z ich kapitalizacją, co – pomimo wielu zalet – niesie ze sobą także pewne zagrożenia.

Bitcoin to obecnie najbardziej rozpowszechniona kryptowaluta, a jej wartość wzrasta w zastraszającym tempie. Kiedy w 2009 roku ustalono kurs wymiany, za równowartość 1 dolara można było zdobyć 1309 BTC – dzisiaj takie środki są warte w przeliczeniu, bagatela, niemal 10 milionów dolarów. Nic więc dziwnego, że popularność Bitcoina i innych kryptowalut rośnie, bowiem nikt nie chce przespać kolejnej szansy na szybki zysk. BTC poprzez decentralizację pozwala na zawieranie w pełni anonimowych transakcji; są one dostępne dla każdego chętnego, wystarczy posiadać dostęp do Internetu. Strony transakcji są dla siebie jedynie ciągami znaków, które nie zdradzają tożsamości – a to tylko jedna z licznych zalet tego systemu.

Rosnąca popularność niesie jednak ze sobą energetyczne zagrożenia. Bitcoiny trafiające do obiegu są wydobywane przez „koparki”, czyli bardzo wydajne, drogie i energochłonne komputery. Gdy doda się do tego fakt, że dziennie przeprowadza się ok. 300 tysięcy transakcji z udziałem Bitcoina, łatwo wyobrazić sobie, jak duże ilości energii są wtedy pochłaniane. Wedle obliczeń serwisu Digicomist, roczne zużycie energii elektrycznej przez kopalnie najpopularniejszej obecnie kryptowaluty wynosi 25,25 TWh w ciągu roku, co jest równowartością 0,12% światowego zapotrzebowania na prąd.

Zużycie energii elektrycznej w przeciętnej polskiej rodzinie oscyluje w graniach od 2 000 do 2 500 KWh w skali roku. Wystarczy zatem niespełna 11 transakcji z udziałem Bitcoina, aby została wykorzystana analogiczna ilość energii. Co więcej, z miesiąca na miesiąc powstają konkurencyjne kryptowaluty, które działają się na podobnych do Bitcoina założeniach. Ich rosnąca popularność stanowi duże energetyczne wyzwanie z którym trzeba będzie się zmierzyć już niebawem.

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej:

PGE planuje osiągnąć 25% udziału w polskim rynku OZE

Polska Grupa Energetyczna nie rezygnuje ze swojego strategicznego celu osiągnięcia 25% udziałów w polskim rynku energii ze źródeł odnawialnych w 2030 r. – Nasza aspiracja to 25% udziału w rynku w 2030 r. Cel ten chcemy osiągnąć m.in. poprzez uruchomienie programu offshore – poinformował wiceprezes PGE, Paweł Śliwa.