Elektromobilność Nowy rywal Tesli od Porsche 04 stycznia 2018 Elektromobilność Nowy rywal Tesli od Porsche 04 stycznia 2018 Przeczytaj także Świat MAEA ujawnia nowe zakłady nuklearne Korei Północnej. Reżim zwiększa produkcję uranu Reżim w Pjongjangu wybudował kolejny zakład wzbogacania uranu w głównym kompleksie w Jongbjon oraz uruchomił nowe skrzydło w ośrodku Kangson – wynika z opublikowanego raportu Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA). Elektromobilność Elektryczne samoloty już w latach 30. XXI wieku? Wzrost wartości rynku i europejskie start-upy Rynek lotnictwa elektrycznego ma być wart niemal 50 mld USD do 2035 roku, jednak komercyjne samoloty pasażerskie zasilane wyłącznie energią elektryczną wciąż pozostają w fazie rozwoju. Technologia ma ograniczyć zużycie paliwa lotniczego na krótkich trasach, ale przed jej upowszechnieniem konieczne jest rozwiązanie szeregu wyzwań związanych z zasięgiem, bezpieczeństwem i magazynowaniem energii. Projektanci Porsche ciężko pracują, by stworzyć rywala dla Tesli S. Właśnie wyciekł jeden z najnowszych pomysłów – koncepcja Porsche Mission E. Wszystko wskazuje na to, że firma ta będzie miała niebawem coś ciekawego do pokazania. Mission E trafić ma na rynek w 2019 roku. Do wyboru będzie wersja z ogniwami o pojemności 300 kWh, 400 kWh i 500 kWh. 670 konny silnik będzie w stanie rozpędzić auto do prędkości 250 kilometrów, a zasięg, przy najmocniejszych ogniwach, wynieś ma 450 kilometrów. Porsche Mission E ma przyspieszać do setki w około 3,5 sekundy – o sekundę wolniej niż najszybsza Tesla Model S. Samochód posiadać będzie dwubiegową skrzynię, napęd na cztery koła i system ładowania indukcyjnego. Przestronne wnętrze wyposażone jest w miejsce dla czterech osób. W konkurencyjnej Tesli S mieści się pięć osób. Nie znamy jeszcze dokładnej sylwetki auta, ale wiele wskazuje na to, że produkcyjny samochód będzie wyglądał tak, jak niedawno zaprezentowane przez Porsche koncepcje. Mission E ma być wyposażone w bardzo szybką ładowarkę. Do załadowania ogniw do 80% potrzebne będzie zaledwie 20 minut. Dzięki ładowarce indukcyjnej nie będą do tego potrzebne żadne kable. Dokładna cena nie jest jeszcze znana, ale należy spodziewać się podobnych kosztów, jak w przypadku konkurencji – około 75 – 80 tysięcy dolarów. Pierwsze auta dostarczone mają być w 2020 roku. Fot.: Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.