Wiadomości OZE Czy zniknie zjawisko blokowania mocy przyłączeniowych? 29 sierpnia 2015 Wiadomości OZE Czy zniknie zjawisko blokowania mocy przyłączeniowych? 29 sierpnia 2015 Przeczytaj także Polska Codzienne zakupy w 2026 roku. Gdzie zapłacimy więcej, a gdzie mniej Inflacja w Polsce wyraźnie spadła, ale ceny w sklepach nie wróciły do dawnych poziomów. Dla wielu gospodarstw domowych rok 2026 nie oznacza realnej ulgi w codziennych wydatkach, lecz utrwalenie droższego stylu życia. Dane pokazują, że kluczowe znaczenie mają dziś nie tyle ceny samych produktów, ile rosnące koszty energii, usług i logistyki. Sprawdzamy, gdzie w codziennym koszyku płacimy więcej, gdzie ceny stabilizują się szybciej i z czego dokładnie wynikają te różnice. Polska Polska przyciąga gości z całego świata – kto i gdzie spędza wakacje? W 2025 roku Polska staje się miejscem spotkań kultur z całego świata. Od turystów z Bliskiego Wschodu, którzy latem wybierają Tatry zamiast pustynnych upałów, po Skandynawów i Niemców spędzających wakacje nad Bałtykiem – widać wyraźnie, że zmiany klimatu i globalne trendy turystyczne kierują wzrok w stronę naszego kraju. Co przyciąga gości i jak przekłada się to na lokalne gospodarki? Dziennik Rzeczpospolita informuje o ryzyku, że wyeliminowanie zjawiska blokowania mocy, które było jednym z podstawowych celów Ustawy o OZE, może nie zostać zrealizowane. Majowa ustawa bowiem nie rozwiązuje problemu projektów widm, co do których nie ma szans na realizację, a które blokują moce przyłączeniowe. Reklama Jak przestrzegają prawnicy i eksperci, wirtualne projekty farm wiatrowych nadal będą blokować moce. Przyczyna jest wprowadzona w maju możliwość jednostronnego wypowiedzenia umowy o przyłączenie dla projektu farmy wiatrowej, któremu minął określony umownie termin na dostarczenie energii do sieci. Ustawa o OZE daje na to 48 miesięcy (lub w przypadku morskiej farmy aż 72 miesiące). Według prawników bardziej odpowiednią formą niż wypowiedzenie byłby tryb odstąpienia od umowy. Taka praktyka powinna się utrwalić na całym rynku energetycznym, bez względu, czy jest to technologia odnawialna czy konwencjonalna. Jeśli ta sprawa nie zostanie uregulowana, sprawy będą grzęzły na długie miesiące w sądach. Cytowany przez dziennik radca prawny z kancelarii DLA Piper Wiater Mikołaj Strojnowski zaleca zmiany przede wszystkim dlatego, że wypowiedzenie nie skutkuje zwrotem wzajemnych należności i świadczeń, w tym zaliczki, której wysokość może wynieść nawet 3 mln zł. W przypadku odstąpienia do takiego zwrotu dochodzi, choć niekoniecznie w pełnej wysokości. Rzeczpospolita podaje, że na dzień dzisiejszy umowy na podłączenie do sieci mają elektrownie wiatrowe na lądzie o łącznej mocy ok. 23 tys. MW, ale odliczając już kręcące się turbiny, jest ich ok. 19 tys. MW. Według eksperta ds. OZE, Jana Biernackiego, większość z nich to martwe projekty. Twierdzi on, że jeśli w ciągu ostatnich dziesięciu lat zbudowano nieco ponad 4 tys. MW mocy wiatrowych, to statystycznie tylko część inwestycji z umowami przyłączeniowymi zostanie zrealizowana w najbliższych latach. Dodaje, że oczyszczenie rynku może pomóc realizować nowe projekty, których właściciele będą chcieli wejść w system aukcyjny. Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej przedstawiło w dzienniku swoją opinię, że zapisy ustawy o OZE nie spowodują gwałtownego oczyszczenia rynku z projektów widmo. Ich weryfikacja będzie następować stopniowo w kolejnych ogłaszanych co roku aukcjach na zielone moce. Według Arkadiusza Sekścińskiego z PSEW Ustawa o OZE i nowelizacja Prawa energetycznego daje narzędzia operatorom, by mobilizować inwestorów w zakresie harmonogramu realizacji inwestycji, ale przepisy nie są precyzyjne. Zgodnie z tymi przepisami wydane umowy przyłączeniowe będą ważne nie dłużej niż do połowy 2019 r. i po czterech latach większość umów przyłączeniowych wygaśnie, co spowoduje konieczność podpisania nowych. Jak wynika z informacji „Rz” obecnie obwiązują umowy przyłączeniowe dla farm wiatrowych o łącznej mocy ok 23 GW. Przypominamy, że na koniec czerwca moc zainstalowana funkcjonujących farm wiatrowych wynosiła nieco ponad 4,1 GW. Według Sekściński do 2020 roku może powstać jeszcze drugie tyle mocy w elektrowniach wiatrowych. Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.