Ceny prądu dla „dla małych” zamrożone do końca roku. Wzrosty odczują średnie i duże firmy

Projekt nowelizacji ustawy o OZE zamrażał ceny na poziomie z czerwca 2018 r. dla gospodarstw domowych, jednostek samorządu terytorialnego, szpitali, mikro- i małych firm. Teraz kolejna nowelizacja ma zapobiec konfliktowi polskiego rządu z Komisją Europejską, która wymaga przestrzegania przepisów unijnych dotyczących rynku prądu.

Nowelizacja ustawy o OZE

W środę (12 czerwca), podczas posiedzenia sejmowej Komisji do Spraw Energii i Skarbu Państwa ma odbyć się pierwsze czytanie projektu ustawy o Odnawialnych Źródłach Energii (OZE), który został zaproponowany przez Polskie Stowarzyszenie Energii Wiatrowej (PSEW). Przyjęcie zmian ma usunąć wątpliwości interpretacyjne – prawne i redakcyjne –  w obszarach ustawy OZE.

Rząd planuje poszerzenie katalogu prosumentów

Jak poinformowała minister przedsiębiorczości i technologii, Jadwiga Emilewicz, rząd planuje rozszerzyć katalog prosumentów. Rozpoczął swoje prace rozpoczął już specjalny, międzyresortowy zespół, który zajmuje się tym zadaniem. Zmiany w katalogu wynikają z nowelizacji ustawy o OZE – w myśl nowej ustawy, która kładzie duży nacisk na rozwój energetyki prosumenckiej, prąd z instalacji odnawialnych sprzedawać mogą nie tylko osoby prywatne, ale także małe i średnie firmy oraz jednostki samorządu terytorialnego.

Niestabilność przepisów o OZE odbijają się czkawką w zakresie inwestycji w systemy wiatrowe off-shore w Polsce

Bettman zauważała, że zapał inwestorów mocno osłabiły zmiany legislatywy dotyczące energetyki wiatrowej na lądzie. „Uczciwość kupiecka nakazuje nie zmieniać warunków w trakcie gry”, komentuje Bettman. W przypadku wiatraków lądowych tak nie było, co doprowadziło do ogromnych strat inwestorów, którzy ulokowali w tego typu inwestycjach swój kapitał.

Czy niebawem inwestycje w lądowe farmy wiatrowe w Polsce zostaną wstrzymane?

„O ile tzw. warunek odległościowy nie zostanie poluzowany, to po realizacji, oby w jak największej skali, projektów wiatrowych, które mają teraz pozwolenia na budowę i nie muszą spełniać warunku 10h (odległość wiatraków od budynków mieszkalnych równa minimum dziesięciokrotności całkowitej wysokości wiatraka), czyli w połowie 2021 r., inwestycje w lądową energetykę wiatrową w Polsce ustaną”, mówi Skarżyński.