Elektromobilność Europa może być skazana na import samochodów elektrycznych 02 lipca 2018 Elektromobilność Europa może być skazana na import samochodów elektrycznych 02 lipca 2018 Przeczytaj także Elektromobilność Sprzedaż samochodów elektrycznych w Europie wzrosła o 33% w lipcu. Chiny notują spadek Przez ostatnie lata Chiny odpowiadały za znaczną część wzrostu światowego rynku samochodów elektrycznych. Najnowsze dane wskazują jednak na różnice w kierunkach zmian na największych rynkach. W lipcu sprzedaż w Chinach była niższa niż przed rokiem, podobnie jak w Ameryce Północnej. W Europie wzrosła natomiast o jedną trzecią. Elektromobilność Mniej wadliwych baterii w samochodach. Koreańczycy przyspieszają kontrolę produkcji Naukowcy z Koreańskiego Instytutu Zaawansowanych Nauk i Technologii (KAIST) opracowali nową metodę wykrywania różnic w grubości elektrod baterii litowo-jonowych. Technologia ta pozwala na identyfikację defektów produkcyjnych z precyzją odpowiadającą nanometrom. Według badaczy dokładniejsza kontrola elektrod może ograniczyć ryzyko wad sprzyjających przegrzewaniu się baterii. Europejscy producenci samochodów osobowych ogłosili, że w Chinach zainwestują w produkcję aut na prąd siedem razy więcej niż na Starym Kontynencie. UE jest skazana na import samochodów elektrycznych i utratę miejsc pracy w motoryzacji? Reklama Największą, wartą ponad miliard euro inwestycję w Europie zapowiedział Renault. Za te pieniądze koncern w czterech zakładach produkcyjnych w północno-wschodniej Francji chce rozwijać działalność: uruchomić produkcję elektryków (Douai), podwoić produkcję ZOE (we Flins), zacząć produkować samochód elektryczny Kangoo (Maubeuge) oraz trzykrotnie zwiększyć produkcję silników elektrycznych w Cleon. Miliard euro w niemieckim Zwickau zainwestować ma Volkswagen. Z taśm zakładu ma zjeżdżać do 1500 samochodów elektrycznych dziennie. Pozostałe inwestycje – m.in. Daimlera, BMW, PSA – nie przekraczają 500 mln euro w jeden projekt. Europejskie inwestycje na azjatycką skalę Chińskich projektów jest więcej i są z reguły większe. 10 mld euro Volkswagen zainwestuje w spółkę z Anhui Jainghuai. Nissan, partner Renault zapowiada 8 mld euro inwestycji, zaś Daimler (w joint venture z BAIC) zainwestuje 1,6 mld euro i kolejne 67 mln w spółkę z BYD. W Chinach w produkcję EV inwestują też m.in. Ford, BMW, PSA i Renault. Jak wyliczono w raporcie „EU playing catch-up: China leading the race for electric car investments” przygotowanym przez organizację Transport & Environment (T&E), europejscy producenci samochodów osobowych ogłosili w ostatnim roku Chinach inwestycje w produkcję EV warte łącznie 21,7 mld euro. W tym samym czasie ich zapowiedziane inwestycje w EV w Europie wyniosły w sumie 3,2 mld euro. Nawet biorąc pod uwagę fakt, że w ub.r. w Chinach wyprodukowano 23,5 mln samochodów osobowych, a w Europie 17 mln dysproporcja jest olbrzymia i może potęgować obawy, że z czasem znaczna część miejsc pracy w europejskim przemyśle motoryzacyjnym ulegnie likwidacji. Widmo cięć w zatrudnieniu – W Europie narasta ryzyko, że do 2030 r. jedna czwarta miejsc pracy w przemyśle motoryzacyjnym zostanie zlikwidowana, jeśli samochody elektryczne będą importowane a nie produkowane na miejscu – stwierdzono w raporcie. Rok 2030 jest o tyle ważny, że zgodnie z intencjami Komisji Europejskiej do tego czasu poziom emisji CO2 przez po raz pierwszy rejestrowane w krajach Unii samochody ma spaść o 30 proc. w porównaniu z poziomem z 2020 r. Będzie to niewykonalne bez znaczącego zwiększenia sprzedaży EV. Należy pamiętać, że lobbyści zatrudnieni przez branżę motoryzacyjną pracują nad tym, by te cele zostały złagodzone. Czy zielona rewolucja w motoryzacji jest szansą dla przemysłu? O tym w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.