Polska Ceny prądu w Polsce najwyższe w historii 23 lipca 2018 Polska Ceny prądu w Polsce najwyższe w historii 23 lipca 2018 Przeczytaj także Polska Bakterie w miejskich tężniach. Kraków chce wprowadzenia norm sanitarnych Miejskie tężnie zaczęły powstawać, by pełnić rolę „mini-uzdrowisk” dostępnych dla mieszkańców miast. W ostatnim czasie stały się bardzo popularne, dzięki wskazywanym prozdrowotnym właściwościom. Dzięki inicjatywom samorządów oraz często w wyniku głosowań na projekty Budżetu Obywatelskiego następne obiekty tego typu zaczęły pojawiać się w kolejnych miejscach w Polsce. Jednak te drewniane konstrukcje z gałązek tarniny mogą kryć niewidoczne zagrożenie. Badania mikrobiologiczne dowodzą, że często przy niewłaściwym utrzymaniu miejskie tężnie mogą stać się środowiskiem sprzyjającym rozwojowi bakterii i grzybów. Problemem ma być brak odpowiednich regulacji prawnych, co sprawia, że nie są zapewnione odpowiednie warunki sanitarne. Polska Giełda bije rekordy, a firmy zwalniają tysiące pracowników. Narasta cichy kryzys polskiej gospodarki Początek roku pokazał wyraźny kontrast w polskiej gospodarce – rekordy na warszawskiej giełdzie zbiegły się z falą zwolnień i pogarszającą się sytuacją na rynku pracy. Rosnące koszty działalności sprawiają, że część przedsiębiorców ogranicza inwestycje lub całkowicie wycofuje się z mniej rentownych segmentów rynku. Efektem są tysiące zwolnień i najsłabsza sytuacja na rynku pracy od ponad czterech lat. W tle tego kryzysu sektor energetyczny przechodzi gwałtowną transformację, od której zależą koszty prowadzenia biznesu w kraju nad Wisłą. Prąd z dostawą na przyszły rok kosztował w czwartek najwięcej w historii polskiej giełdy energii. Bieżące ceny są jeszcze wyższe. Ostro drożeje także gaz. Wszystko wskazuje na to, że nie unikniemy podwyżek przyszłorocznych rachunków. Reklama W czwartek, 19 lipca, ceny energii elektrycznej zamawianej na przyszły rok dobiły do 224 zł/MWh. Tyle nie płacono za przyszłoroczne kontrakty jeszcze nigdy w historii Towarowej Giełdy Energii. Za dostawy prądu na dwa kolejne lata trzeba zapłacić jeszcze więcej – odpowiednio 230 i 235 zł. To także najwyższe stawki jakie kiedykolwiek trzeba było płacić za energię odpowiednio na 2 i 3 lata do przodu. Nie lepiej sytuacja wygląda na rynku spot, gdzie energię kontraktuje się na dzień do przodu. W czerwcu średnia cena tych kontraktów dobiła niemal do 234 zł. Takie poziomy zdarzały się kilka lat temu podczas bardzo ostrych zim, ale nigdy wcześniej tak drogo nie było przez dwa miesiące z rzędu, jak miało to miejsce w maju i czerwcu. Wszystko wskazuje na to, że lipiec będzie równie drogi. W czwartek za piątkowe dostawy energii trzeba było płacić średnio 230 zł, a za energię zużywaną w szczycie nawet 260 zł/MWh. Prąd drożeje w całej Europie Drogo jest w całej Europie. Na najdroższym europejskim rynku – w Wielkiej Brytanii – prąd z dostawą w piątkowy wieczór kupowano wczoraj za równowartość 390 zł/MWh. We Francji i Niemczech za ponad 250 zł/MWh. Także przyszłoroczne ceny na tych rynkach idą w górę. W Niemczech i Czechach za dostawy energii na przyszły rok trzeba już płacić ponad 190 zł/MWh, a we Francji ponad 210 zł/MWh. Wzrosty cen dotykają także najtańszej Skandynawii. W Norwegii przyszłoroczne ceny przekroczyły 165 zł/MWh. Jeden z kluczowych powodów to susza i związany z tym niski poziom rezerw wody w hydroleketrowniach. Jak podaje Reuters, w Norwegii „wyparowało” w ten sposób blisko 36 TWh potencjalnej produkcji prądu, w stosunku do normalnej sytuacji hydrologicznej – to trzymiesięczne zużycie energii tego kraju, który jest największym akumulatorem prądu Europy. Obecna susza paradoksalnie jest powodem dla którego… drożej kupimy prąd z dostawą w Polsce za trzy lata. Ceny energii elektrycznej w kontraktach na kolejne lata co do zasady podążają za bieżącą sytuacją na rynku. Jeżeli więc ceny energii latem rosną z powodu upałów i suszy, to droższej sprzedawana jest także energia z dostawą za dwa i trzy lata, chociaż z obecną sytuacja hydrologiczną nie będzie mieć nic wspólnego. A ponieważ europejski rynek energii elektrycznej jest ze sobą coraz ściślej związany, to susza w Norwegii sprawia, że drożeje prąd w Polsce z dostawą w 2021 roku. Oprócz suszy, ceny energii w górę ciągną także wzrosty cen paliw. Przez ostatnich 12 miesięcy znacznie podrożała ropa (aż o 47% globalnie) i węgiel (o 14% na polskim rynku). Istotne znaczenie ma także dwukrotny wzrost cen uprawnień do emisji CO2. Do przyszłorocznych rachunków niewielką cegiełkę dołoży zapewne także wzrost cen „zielonych certyfikatów”, wspierających wytwarzanie ekologicznej energii – o półtora raza od lipca 2017 roku. O ile wzrosną rachunki za prąd i gaz? O tym w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.