Wiadomości OZE Awaria i wypadek elektrycznego autobusu w Rudnikach pod Częstochową 17 grudnia 2018 Wiadomości OZE Awaria i wypadek elektrycznego autobusu w Rudnikach pod Częstochową 17 grudnia 2018 Przeczytaj także Polska Polska nauka poprawia pozycję mimo ograniczonych środków. KEN podsumowuje wyniki uczelni w latach 2022-2025 Polska nauka poprawia swoją pozycję na świecie, choć od lat zmaga się z niedostatecznym finansowaniem. Według Komisji Ewaluacji Nauki (KEN) około 70% ocenianych dyscyplin awansowało w międzynarodowych rankingach, a niemal 90% jednostek uzyskało oceny pozwalające na dalsze prowadzenie szkół doktorskich. Jednocześnie środowisko akademickie podkreśla, że poprawa wyników nie oznacza rozwiązania problemów polskiej nauki. Ekologia Awaria w Aquaparku Reda. Reakcja chemiczna spowodowała wydzielenie chloru, zginęły rekiny W polskim Aquaparku Reda doszło do poważnej awarii – w wyniku błędu podczas obsługi instalacji uzdatniania wody doszło do reakcji chemicznej i wydzielenia chloru. Z obiektu ewakuowano ponad 400 osób, a poszkodowany technik trafił do szpitala. Awaria miała również konsekwencje dla zwierząt znajdujących się w akwarium – część ryb, w tym rekiny, nie przeżyła. Jak podaje TVN24 na drodze krajowej numer 91, w Rudnikach pod Częstochową, doszło do katastrofalnej awarii elektrycznego autobusu, która zakończyła się groźnym pożarem i niebezpiecznym wypadkiem. Reklama „Jechałem po ludzi. Poczułem, że coś mi śmierdzi. Widziałem, że się dymi. Miałem zamiar zjechać z wiaduktu, ale autobus tu mi stanął, bo jest elektryczny i instalacja się rozłączyła. Zanim straż przyjechała, spłonął doszczętnie”, opowiada kierowca autobusu, Bartłomiej Sikora. Na szczęście nikt nie ucierpiał w pożarze. W związku z awarią i pożarem pojazdu system odciął także światła, co spowodowało, że kierowca jadącego za autobusem Citroena Berlingo nie zauważył pojazdu i uderzył w jego tył. „Chyba zapaliła się instalacja w komorze silnikowej”, przypuszcza kierowca elektrobusu. Po awarii chciał zjechać z wiaduktu i zaparkować się w bezpiecznym miejscu, ale autobus zatrzymał się sam. Kierowca wziął dokumenty i wyszedł z pojazdu, ponieważ wtedy zaczął się pożar. Kierowca autobusu wskazuje, że w dymie i przy zgaszonych światłach elektrobus był trudny do dostrzeżenia, ale policja była mniej pobłażliwa i jak czytamy w komunikacie, ukarała kierowcę Citroena Berlingo mandatem za niedostosowanie prędkości do warunków na drodze. Źródło: TVN24 Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.