Wiadomości OZE Polskie systemy ciepłownicze niewydolne. Co robić? 29 października 2019 Wiadomości OZE Polskie systemy ciepłownicze niewydolne. Co robić? 29 października 2019 Przeczytaj także Polska Bakterie w miejskich tężniach. Kraków chce wprowadzenia norm sanitarnych Miejskie tężnie zaczęły powstawać, by pełnić rolę „mini-uzdrowisk” dostępnych dla mieszkańców miast. W ostatnim czasie stały się bardzo popularne, dzięki wskazywanym prozdrowotnym właściwościom. Dzięki inicjatywom samorządów oraz często w wyniku głosowań na projekty Budżetu Obywatelskiego następne obiekty tego typu zaczęły pojawiać się w kolejnych miejscach w Polsce. Jednak te drewniane konstrukcje z gałązek tarniny mogą kryć niewidoczne zagrożenie. Badania mikrobiologiczne dowodzą, że często przy niewłaściwym utrzymaniu miejskie tężnie mogą stać się środowiskiem sprzyjającym rozwojowi bakterii i grzybów. Problemem ma być brak odpowiednich regulacji prawnych, co sprawia, że nie są zapewnione odpowiednie warunki sanitarne. Polska Giełda bije rekordy, a firmy zwalniają tysiące pracowników. Narasta cichy kryzys polskiej gospodarki Początek roku pokazał wyraźny kontrast w polskiej gospodarce – rekordy na warszawskiej giełdzie zbiegły się z falą zwolnień i pogarszającą się sytuacją na rynku pracy. Rosnące koszty działalności sprawiają, że część przedsiębiorców ogranicza inwestycje lub całkowicie wycofuje się z mniej rentownych segmentów rynku. Efektem są tysiące zwolnień i najsłabsza sytuacja na rynku pracy od ponad czterech lat. W tle tego kryzysu sektor energetyczny przechodzi gwałtowną transformację, od której zależą koszty prowadzenia biznesu w kraju nad Wisłą. 88% systemów w naszym kraju jest nieefektywnych. Podczas konferencji “Ciepła zmiana. Jak zreformować polski sektor ciepłowniczy?” eksperci debatowali nad rozwiązaniem tego problemu. Reklama W dużym stopniu polska energetyka jest pod kontrolą spółek gazowniczych i elektroenergetycznych. Z kolei ciepłownictwo jest rozproszone i każdy region ma własne lokalne problemy. Piotr Woźny, prezes NFOŚiGW zauważa, że to systemy pozamiejskie zmagają się z niewydolnością. Co gorsza, nie są one w stanie otrzymać jakiegokolwiek dofinansowania ze środków publicznych, a władza centralna nie zwraca większej uwagi na ten problem. Z danych Urzędu Regulacji Energetyki wynika, że w Polsce zarejestrowano 520 systemów ciepłowniczych. Niestety, aż 463 wykazuje niewydolność. Problemy pojawiają się w małych miejscowościach, gdzie koszty ciepła są bardzo wysokie. W porównaniu z miastami, produkują one aż o 1,5 raza mniej ciepła. Co więcej, takie powiaty nie mają dużych budżetów i zmagają się z brakiem odpowiedniej kadry, która mogłaby opracować modernizacje. -Mamy do czynienia z takim paradoksem, który powoduje, że mieszkaniec Warszawy za ciepło systemowe płaci mniej niż mieszkaniec mniejszego miasta – powiedział Piotr Woźny. Brak pieniędzy wkrótce będzie bardzo dotkliwy. Za 10 lat wygaśnie możliwość otrzymywania darmowych uprawnień do emisji dwutlenku węgla. Potem samorządy będą musiały za nie płacić. Problem, zdaniem Woźnego, wybuchnie już w 2022 roku. -To jest ostatni czas, żeby zacząć o tym rozmawiać, szczególnie, że jesteśmy w przededniu rozpatrywania nowej unijnej perspektywy finansowej i wydaje mi się, że stoimy przed koniecznością naświetlenia Komisji Europejskiej problemów polskiego ciepłownictwa. A to jest sektor, w którym są potrzebne gigantyczne pieniądze, by przeprowadzić jego transformację – podkreśla szef NFOŚiGW. Jednym z miast, które boryka się z problemem niewydolności systemu ciepłowniczego, jest Chełm. By przeprowadzić tam całkowitą modernizację, potrzeba nawet 90 milionów złotych. Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.