Polska Od HoReCa po Czyste Powietrze – polityka krzywdzi uczciwych 11 sierpnia 2025 Polska Od HoReCa po Czyste Powietrze – polityka krzywdzi uczciwych 11 sierpnia 2025 Przeczytaj także Polska Bakterie w miejskich tężniach. Kraków chce wprowadzenia norm sanitarnych Miejskie tężnie zaczęły powstawać, by pełnić rolę „mini-uzdrowisk” dostępnych dla mieszkańców miast. W ostatnim czasie stały się bardzo popularne, dzięki wskazywanym prozdrowotnym właściwościom. Dzięki inicjatywom samorządów oraz często w wyniku głosowań na projekty Budżetu Obywatelskiego następne obiekty tego typu zaczęły pojawiać się w kolejnych miejscach w Polsce. Jednak te drewniane konstrukcje z gałązek tarniny mogą kryć niewidoczne zagrożenie. Badania mikrobiologiczne dowodzą, że często przy niewłaściwym utrzymaniu miejskie tężnie mogą stać się środowiskiem sprzyjającym rozwojowi bakterii i grzybów. Problemem ma być brak odpowiednich regulacji prawnych, co sprawia, że nie są zapewnione odpowiednie warunki sanitarne. Polska Giełda bije rekordy, a firmy zwalniają tysiące pracowników. Narasta cichy kryzys polskiej gospodarki Początek roku pokazał wyraźny kontrast w polskiej gospodarce – rekordy na warszawskiej giełdzie zbiegły się z falą zwolnień i pogarszającą się sytuacją na rynku pracy. Rosnące koszty działalności sprawiają, że część przedsiębiorców ogranicza inwestycje lub całkowicie wycofuje się z mniej rentownych segmentów rynku. Efektem są tysiące zwolnień i najsłabsza sytuacja na rynku pracy od ponad czterech lat. W tle tego kryzysu sektor energetyczny przechodzi gwałtowną transformację, od której zależą koszty prowadzenia biznesu w kraju nad Wisłą. W Polsce utrwala się niebezpieczny schemat: kolejne programy wsparcia, które miały pomóc przedsiębiorcom i gospodarstwom domowym, stają się narzędziem politycznych przepychanek. Zamiast rzetelnej oceny efektów i naprawy rzeczywistych błędów, w debacie publicznej dominuje uproszczony przekaz sugerujący powszechne nadużycia. W efekcie uczciwi beneficjenci i wykonawcy są wrzucani do jednego worka z nielicznymi, którzy rzeczywiście nadużyli środków. Straty są nie tylko wizerunkowe, ale i gospodarcze. Reklama Spis treści ToggleHoReCa – jachty w roli głównego oskarżonegoCzyste Powietrze – powtórka w innym wydaniuEfekt domina: reputacja, kontrakty, zaufanieDlaczego to jest groźne?Czas na zmianę podejściaLekcja dla polityków i instytucji HoReCa – jachty w roli głównego oskarżonego Program HoReCa w ramach KPO miał pomóc firmom z branży hotelarskiej, gastronomicznej i turystycznej odbudować się po pandemii. Środki można było przeznaczyć m.in. na modernizację, wprowadzenie nowych usług, inwestycje w OZE, cyfryzację czy szkolenia pracowników. Kluczowe było zwiększenie odporności firm na przyszłe kryzysy poprzez dywersyfikację działalności. Polityczna narracja zredukowała te cele do kilku nośnych przykładów: „jachty”, „solaria”, „maszyny do lodów”. Jarosław Kaczyński pisał o „gigantycznym skandalu”, a inni politycy opozycji dorzucali ironię i oburzenie. Dla mediów to materiał idealny – prosty, wyrazisty, łatwy do sprzedaży. Problem w tym, że w takim obrazie giną setki uczciwych projektów, które spełniają wymogi programu i realnie wzmacniają przedsiębiorstwa. Czyste Powietrze – powtórka w innym wydaniu Podobnie wyglądała historia programu Czyste Powietrze. Wykrycie podejrzanych umów stało się paliwem dla narracji o „systemowych przekrętach”. W reakcji wstrzymano wypłaty i zaostrzono procedury. Skutki uboczne były natychmiastowe: liczba składanych wniosków spadła siedmiokrotnie, wiele małych firm straciło płynność, a beneficjenci, także ci całkowicie uczciwi, znaleźli się w sytuacji, w której z powodu wstrzymania wypłat lub zmian w interpretacji przepisów, muszą oddawać dotacje wraz z odsetkami. Część osób, które otrzymały wsparcie, zaczęła być w lokalnych społecznościach traktowana jak „kombinatorzy”. Wykonawcy, którzy realizowali prace zgodnie z zasadami, również tracili reputację i klientów. Wspólnym mianownikiem był przekaz: „wszyscy są podejrzani”. Zapory płatnicze duszą program ,,Czyste Powietrze”. Firmy nie chcą pracować za darmo Efekt domina: reputacja, kontrakty, zaufanie W obu programach scenariusz jest ten sam. Najpierw polityczne i medialne uproszczenia nadają sprawie emocjonalny ton. Potem pojawia się presja na instytucje, aby „zaostrzyć kontrole” i „sprawdzić każdą złotówkę”. Na końcu to beneficjenci i wykonawcy muszą się tłumaczyć, choć w większości przypadków nie doszło po ich stronie do żadnych nieprawidłowości. W praktyce oznacza to: rezygnację części klientów z usług beneficjentów, „żeby nie wspierać aferzystów”, wstrzymywanie inwestycji w obawie przed negatywnym PR-em, utrwalanie obrazu wszyscy to aferzyści, utratę kontraktów przez wykonawców, spadek liczby nowych wniosków z obawy przed kolejną aferą. Dlaczego to jest groźne? Takie uogólnienia niszczą zaufanie do państwa i mechanizmów wsparcia. Zamiast promować przedsiębiorczość, innowacje i inwestycje, tworzy się klimat podejrzliwości. W konsekwencji: mniej osób sięga po dostępne środki, spada efektywność programów, rozwój gospodarczy jest hamowany przez polityczne emocje. spada zaufanie do współobywateli Co gorsza, taka narracja przenosi się na inne obszary. Jeśli beneficjent/wykonawca Czystego Powietrza lub HoReCa został publicznie napiętnowany, trudniej będzie mu w przyszłości uzyskać wsparcie w innych programach – nie ze względu na brak kwalifikacji, ale przez reputację „tego od afery”. Czas na zmianę podejścia Państwo i politycy muszą odejść od logiki „najpierw nagłośnić, potem wyjaśniać”. Nadużycia oczywiście trzeba ścigać i karać, ale równie istotne jest chronienie uczciwych uczestników programów. Wymaga to: oddzielania przypadków patologii od legalnych projektów, szybkiej i przejrzystej komunikacji instytucji wdrażających, wyważonej narracji, która nie stygmatyzuje całej grupy beneficjentów. Bez tego każdy kolejny program wsparcia będzie powtarzał scenariusz HoReCa i Czystego Powietrza, z korzyścią dla doraźnych interesów politycznych, a ze stratą dla realnej gospodarki. Lekcja dla polityków i instytucji Historia HoReCa i Czystego Powietrza to ostrzeżenie: jeśli polityka nadal będzie stawiać na łatwe nagłówki zamiast na rzetelną analizę, kolejne grupy przedsiębiorców i gospodarstw domowych będą wciągane w spiralę nieufności. A to oznacza, że programy, które miały pomagać, stają się źródłem strat – finansowych, wizerunkowych i społecznych. W dłuższej perspektywie kosztuje to więcej niż jakiekolwiek pojedyncze nadużycie. Zobacz też: KPO w sidłach luk systemowych. Dlaczego kontrola unijnych miliardów zawiodła Źródło: PARP, NFOŚiGW, media branżowe, komunikaty partii politycznych Fot.: Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.