Polska Okrucieństwo na fermie futrzarskiej. Śledztwo obrońców zwierząt 18 lutego 2020 Polska Okrucieństwo na fermie futrzarskiej. Śledztwo obrońców zwierząt 18 lutego 2020 Przeczytaj także Polska Bakterie w miejskich tężniach. Kraków chce wprowadzenia norm sanitarnych Miejskie tężnie zaczęły powstawać, by pełnić rolę „mini-uzdrowisk” dostępnych dla mieszkańców miast. W ostatnim czasie stały się bardzo popularne, dzięki wskazywanym prozdrowotnym właściwościom. Dzięki inicjatywom samorządów oraz często w wyniku głosowań na projekty Budżetu Obywatelskiego następne obiekty tego typu zaczęły pojawiać się w kolejnych miejscach w Polsce. Jednak te drewniane konstrukcje z gałązek tarniny mogą kryć niewidoczne zagrożenie. Badania mikrobiologiczne dowodzą, że często przy niewłaściwym utrzymaniu miejskie tężnie mogą stać się środowiskiem sprzyjającym rozwojowi bakterii i grzybów. Problemem ma być brak odpowiednich regulacji prawnych, co sprawia, że nie są zapewnione odpowiednie warunki sanitarne. Polska Giełda bije rekordy, a firmy zwalniają tysiące pracowników. Narasta cichy kryzys polskiej gospodarki Początek roku pokazał wyraźny kontrast w polskiej gospodarce – rekordy na warszawskiej giełdzie zbiegły się z falą zwolnień i pogarszającą się sytuacją na rynku pracy. Rosnące koszty działalności sprawiają, że część przedsiębiorców ogranicza inwestycje lub całkowicie wycofuje się z mniej rentownych segmentów rynku. Efektem są tysiące zwolnień i najsłabsza sytuacja na rynku pracy od ponad czterech lat. W tle tego kryzysu sektor energetyczny przechodzi gwałtowną transformację, od której zależą koszty prowadzenia biznesu w kraju nad Wisłą. Aktywiści walczący o prawa zwierząt pokazują prawdę o fermach futrzarskich. Nagrali, jak pracownicy fermy futrzarskiej w Zachodniopomorskiem wkładali jenotom rurki w odbyt i razili je prądem. Bulwersuje treść ich rozmów – pracownicy w niewybredny sposób żartowali z zabijania zwierząt. Reklama Śledztwo Fundacji Viva i Inicjatywa na Rzecz Zwierząt Basta! przeprowadzili śledztwo – w styczniu nagrali z ukrycia filmik, jak traktuje się zwierzęta na jednej z ferm futrzarskich w Zachodniopomorskiem. To, co zarejestrowali, jest wstrząsającym przykładem okrucieństwa i znieczulicy. – Ładny tyłek ma – mówi o zwierzęciu jeden z pracowników. Inny dodaje: – Się spierdział na koniec i tyle. I mu poszło nosem – Jenot zostaje zabity za pomocą rurki z elektrodą, którą hodowca wkłada mu w odbyt. Zwierzęta mordowane są na oczach innych zwierząt. – To straszne, że na to wszystko patrzą żywe zwierzęta. Te obrazki, ten sposób zabijania zwierząt to na fermach futrzarskich częsta praktyka. Widziałam już wiele filmów, widziałam wiele ferm na żywo. Jednak to, co najbardziej mną wstrząsnęło, to komentarze osób, które zabijały te zwierzęta – mówi Onetowi Martyna Kozłowska z Fundacji VIVA. Działacze fundacji zgłosili już sprawę do prokuratury. Wydarzenia na fermie z Zachodniopomorskiem nie są niestety odosobnionym przypadkiem. Jak informuje Radio Zet, Polski Związek Hodowców Zwierząt Futerkowych wydał oświadczenie, w którym odciął się od fermy lisów i jenotów w Starej Dąbrowie. W ubiegłym roku inne śledztwo aktywistów skończyło się skazaniem dwóch osób, byłych pracowników rzeźni w Stargardzie, którzy w sposób okrutny obchodzili się ze zwierzętami. https://www.facebook.com/stopklatka.viva/videos/2544840202309602/?t=5 Źródło: onet.pl Fot: Fundacja Viva/Materiały prasowe Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.